Od 13 lutego w całej Polsce obowiązywać będą godzinowe harmonogramy wyłączeń prądu.
Przerwy w dostawie prądu w Polsce w następstwie rosyjskich ataków
Jak informuje TSN.ua: W związku ze skutkami rosyjskich ataków na system energetyczny, od piątku 13 lutego na terenie całego kraju wprowadzone zostaną zaplanowane wyłączenia energii elektrycznej. Będą one obowiązywać przez całą dobę. We wszystkich regionach Polski zastosowanie znajdą zarówno godzinowe harmonogramy przerw w dostawie prądu, jak i plany ograniczenia mocy.
W nocy z 11 na 12 lutego agresor przeprowadził złożony atak rakietowo-dronowy na obiekty energetyczne w kilku regionach. W rezultacie w szeregu polskich województw rozpoczęto wdrażanie awaryjnych harmonogramów wyłączeń. Działania te mają na celu utrzymanie stabilności systemu elektroenergetycznego w sytuacji kryzysowej, która bezpośrednio wynika z działań wojennych.
Zalecenia dla mieszkańców
Sytuacja w sieci energetycznej pozostaje pod kontrolą, jednak mieszkańcom zaleca się przygotowanie na ewentualne trudności w dostawie energii.
Przerwy w dostawie prądu w Polsce są konsekwencją trwających działań zbrojnych, które destabilizują kluczową infrastrukturę kraju. W warunkach wojny bezpieczeństwo energetyczne nabiera szczególnego znaczenia, dlatego rząd oraz operatorzy sieci podejmują kroki mające zapewnić względną stabilność dostaw. Obywatele powinni być przygotowani na możliwe przerwy w zasilaniu i na bieżąco śledzić oficjalne komunikaty dotyczące harmonogramów wyłączeń.
Czytaj także
- Ukraińscy ratownicy przeszli intensywne szkolenie: akcje poszukiwawcze, walka z ogniem i oczyszczanie terenu
- Kolejny atak dronów na Charków – dwie osoby ranne, miasto w ogniu
- Ciężki ostrzał Charkowa i Czuhujewa 9 czerwca: ofiara śmiertelna wśród ciężarnych, zniszczona cerkiew
- Upał do 31 stopni i burze wracają do obwodu charkowskiego – prognoza od 10 do 13 czerwca
- Śmierć rosyjskiego generała w podmoskiewskiej Białaszy – samochód eksplodował na osiedlu
- Nowe rejony objęte przymusowym wysiedleniem na Donbasie – rodziny z dziećmi muszą opuścić kolejne miejscowości

