Green Grey kontynuuje trasę: Murik ogłosił koncert po pogrzebie Dyziela.
Jak informuje inkorr.com: Solista zespołu muzycznego Green Grey, Dmytro Murawycki, bardziej znany jako Murik, podzielił się swoimi odczuciami po pogrzebie swojego przyjaciela Andrija Dyziela Jacenki. Opowiedział o stracie i zapowiedział nadchodzące koncerty. O tym informuje 'Główny Komputer', powołując się na media społecznościowe Murawyckiego.
“Już czwarty poranek z rzędu, budząc się, nie mogę zaakceptować tej rzeczywistości. Ale nie ma już z nami Andryjki, Andrija Dyziela Jacenki. Wczoraj (23 października) pożegnaliśmy go na ostatniej drodze. Ale życie, sprawy muszą się toczyć dalej. Dlatego, przede wszystkim, oficjalnie ogłaszam, że zaplanowany na 30 października koncert odbędzie się,” - zaznaczył Murawycki.
Chodzi o koncert Green Grey, który odbędzie się w stołecznym Caribbean Club. Występ ten stanowi część sześciu koncertów w ramach trasy, której rozpoczęcie planowano na 24 października w Dnieprze. Po śmierci Dyziela pojawiła się informacja o odwołaniu tras Green Grey. Jednak w nowym wideo Murik wyjaśnił ważny moment.
“Co do odwołanej trasy, uważam, że to błąd w sformułowaniu samej myśli. Nie została odwołana, została po prostu przeniesiona. Zrozumcie, z powodów życiowych. Dlatego, spoczywaj w pokoju, bro. Show must go on. Rock on,” - podsumował Dmytro Murawycki.
Podczas ceremonii pożegnania i pogrzebu Dyziela Murik powstrzymał się od komentarzy. Andrij Jacenko zmarł 20 października na niewydolność serca spowodowaną chorobą niedokrwienną serca. Po pożegnaniu został skremowany na Cmentarzu Bajkowskim. Zespół rockowy Green Grey został założony w Kijowie w 1993 roku i zdobył popularność dzięki takim hitom jak “Pod deszczem”, “Mazafaka”, “Emigrant”, które pierwotnie były napisane w języku rosyjskim, a w czasie wojny zostały przetłumaczone na ukraiński. Premiera wersji ukraińskiej “Pod deszczem” planowana była podczas trasy.
Dmytro Murawycki, znany jako Murik, potwierdził, że koncert zespołu Green Grey jednak się odbędzie, mimo przesunięcia trasy z powodu okoliczności. Muzyk wyraził swoją wdzięczność i szacunek dla pamięci przyjaciela, wzywając do kontynuacji trasy i show, jak tego wymaga światowa scena rockowa.
W ten sposób zespół Green Grey planuje kontynuować swoją działalność, mimo tragicznej straty. Koncert w Caribbean Club stanie się symbolem pamięci o Dyzielu i potwierdzeniem odporności kolektywu muzycznego przed trudnościami. Słowa Murika o tym, że 'show musi się toczyć', stały się ważnym przesłaniem dla fanów i kolegów po scenie.
Czytaj także
- Mężczyźni w życiu Jennifer Aniston: od ekranowych kolegów po prawdziwe romanse
- Rodzina Messiego przed mundialem 2026: Antonella Rocuzzo pokazała nowe zdjęcie z wakacji
- Jak uzyskać perfekcyjną czerwoną szminkę jak Tina Karol? Triki na trwały makijaż
- Kylie Jenner i Timothée Chalamet: plotki, publiczność i znane szczegóły
- 165 milionów lat ewolucji dinozaurów w nowym serialu dokumentalnym od Netflix i Stevena Spielberga
- Jak dostać się do filmu? Przegląd metod castingu i sposoby aplikacji

