Taksówkarz w Warszawie zaatakował gazem łzawiącym ciężarną Ukrainkę. Policja wszczęła śledztwo.

Taksówkarz w Warszawie zaatakował gazem łzawiącym ciężarną Ukrainkę. Policja wszczęła śledztwo
Taksówkarz w Warszawie zaatakował gazem łzawiącym ciężarną Ukrainkę. Policja wszczęła śledztwo

Atak w centrum Warszawy

Jak informuje TSN.ua: W centrum Warszawy kierowca taksówki użył gazu łzawiącego wobec ciężarnej Anastazji i jej męża, tłumacząc to blokowaniem drogi. Anastazja, która mieszka w Polsce od 10 lat i jest w piątym miesiącu ciąży, stała się ofiarą agresji ze strony kierowcy.

Sprawca rozpylił gaz z dużego pojemnika, powodując u poszkodowanych atak paniki i silne podrażnienie. W związku z tym zdaniem polska policja wszczęła postępowanie z artykułu 257 Kodeksu karnego, dotyczącego chuligaństwa. Grozi za to kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Kierowca wyraził także wrogość wobec Ukraińców, sugerując, że powinni „wracać do Ukrainy”. Obrażał również kobietę, używając wobec niej wulgarnego określenia. Incydent ten wpisuje się w niepokojący trend wzrostu nastrojów antyukraińskich w Polsce, odnotowywany przez organizacje monitorujące, takie jak Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii. W ostatnich latach Polska przyjęła największą liczbę uchodźców z Ukrainy, co w niektórych środowiskach prowadzi do napięć.

Zaniepokojenie społeczności ukraińskiej

Społeczność ukraińska w Polsce, zaniepokojona podobnymi aktami dyskryminacji i przemocy, oczekuje sprawiedliwego śledztwa i ukarania winnego.

Cała sytuacja uwidacznia narastające napięcia w relacjach polsko-ukraińskich, zwłaszcza na tle wojny i masowego napływu uchodźców. Przejawy wrogości, dyskryminacji i agresji budzą niepokój nie tylko wśród Ukraińców, ale i w szerszym społeczeństwie, zagrażając spójności społecznej i pokojowemu współżyciu.

Kluczowa jest zdecydowana i adekwatna reakcja polskich władz na takie przypadki, gwarantująca ochronę praw wszystkich mieszkańców, niezależnie od ich pochodzenia.


Czytaj także

Reklama