Błędy w dokumentach pozbawiają 70% emerytów należnych świadczeń – jak odzyskać pieniądze?.

Błędy w dokumentach pozbawiają 70% emerytów należnych świadczeń – jak odzyskać pieniądze?
Błędy w dokumentach pozbawiają 70% emerytów należnych świadczeń – jak odzyskać pieniądze?

Nieprawidłowości w aktach emerytalnych

Jak informuje Novyny.live: Nawet 7 na 10 seniorów w Polsce otrzymuje zaniżone świadczenia z powodu nieścisłości w dokumentacji. Brakujące okresy, które mogą podwyższyć emeryturę, to między innymi:

  • służba wojskowa,
  • studia wyższe ukończone przed 2004 rokiem,
  • urlop macierzyński lub wychowawczy,
  • opieka nad dzieckiem,
  • praca w warunkach szkodliwych.

Korekta tych błędów może podnieść świadczenie nawet o 554 złote. Warto pamiętać, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych opiera się wyłącznie na dokumentach znajdujących się w aktach – dlatego kluczowe jest dostarczenie wszystkich wymaganych zaświadczeń.

Prognozy dotyczące wysokości emerytur

Od 2026 roku minimalna emerytura ma wzrosnąć do 12 810 zł miesięcznie. Dla przykładu: kobieta z 33-letnim stażem pracy i minimalnym wynagrodzeniem otrzyma około 3 179 zł. Osoby powyżej 65. roku życia mogą liczyć na co najmniej 3 758 zł.

Wielu pracujących emerytów zastanawia się, dlaczego ich świadczenia są obniżane i jak zarobki sprzed 2000 roku wpływają na wyliczenia. Problemy z wypłatami nasiliły się w czasie pandemii i stanu wojennego. Jak uspokaja ekspert Michał Wulah,

„nie ma powodów, by obawiać się kontaktu z ZUS”
. Co ważne, po przeliczeniu emerytura nie może zostać pomniejszona, jeśli dokumentacja jest kompletna.

Osoby, które podejrzewają błędy w wyliczeniach, powinny zgłosić się do ZUS w celu weryfikacji danych i ewentualnego przeliczenia świadczenia.

Opisana sytuacja pokazuje, jak istotne jest skrupulatne gromadzenie dokumentów potwierdzających wszystkie okresy pracy i nauki. Planowane podwyżki minimalnej emerytury dają szansę na poprawę sytuacji finansowej, pod warunkiem że uda się usunąć nieścisłości w aktach. Dlatego tak ważne jest, by seniorzy aktywnie dbali o swoje prawa i nie zwlekali z wizytą w ZUS.


Czytaj także

Reklama