Pisarz Andrij Lubka wstępuje do wojska. Wcześniej przekazał na front 415 samochodów.

Pisarz Andrij Lubka wstępuje do wojska. Wcześniej przekazał na front 415 samochodów
Pisarz Andrij Lubka wstępuje do wojska. Wcześniej przekazał na front 415 samochodów

Z wolontariusza w szeregi armii

Jak informuje TSN.ua: Ukraiński pisarz i działacz wolontariacki, Andrij Lubka, podjął decyzję o wstąpieniu do Sił Zbrojnych Ukrainy. 38-letni autor, mieszkający w Użhorodzie, zdecydował się na ten krok w październiku, uznając, że nadszedł czas, by osobiście wziąć udział w obronie ojczyzny. Jego postawa wpisuje się w szersze zjawisko zaangażowania ukraińskiej inteligencji i środowisk twórczych w wysiłek wojenny.

Przed mobilizacją Lubka był znany z intensywnej działalności pomocowej – zorganizował dostawę aż 415 pojazdów na potrzeby frontu. Jak sam podkreśla, każdy powinien wnieść swój wkład w walkę o niepodległość kraju.

„Wojna trwa i nadszedł czas, by iść dalej” – stwierdził Lubka.

Dodał również, że „jeśli chcemy wytrwać i zwyciężyć, służyć muszą wszyscy”. Dla niego osobiście oznacza to wzięcie odpowiedzialności:

„Nadeszła moja kolej – i to jest uczciwe” – powiedział.

Dorobek literacki pisarza

Andrij Lubka jest autorem cenionych powieści i reportaży, wśród których znajdują się:

  • Karbid
  • Twoje spojrzenie, Cio-Cio-San
  • Mała ukraińska powieść
  • Wieczór w Stambule
  • W poszukiwaniu barbarzyńców. Podróż do krain, gdzie zaczynają się i nie kończą Bałkany
  • Wojna od strony zaplecza

Jego decyzja o wstąpieniu do wojska stanowi kolejny przejaw patriotyzmu wśród ukraińskich artystów w tym trudnym okresie.

Wybor Lubki, by zamienić pracę społeczną na bezpośrednią służbę wojskową, podkreśla wagę aktywnego zaangażowania cywilów w obronę państwa w czasie wojny. Takie postawy mogą inspirować innych przedstawicieli świata kultury oraz obywateli rozważających swój osobisty wkład w walkę o niepodległość. Wsparcie społeczeństwa dla wysiłku żołnierzy jest w Ukrainie powszechne, a przykłady takie jak ten są istotne dla podtrzymania morale zarówno na froncie, jak i wśród ludności cywilnej.


Czytaj także

Reklama