Unai Emery opuścił mecz przed ostatnim gwizdkiem: reakcja trenera na remis z Sunderlandem.
Emery pozostawił fanów zmartwionych
Jak informuje The Sun: Trener Aston Villi, Unai Emery, zmartwił fanów, gdy opuścił stadion jeszcze przed końcem meczu, w którym jego drużyna zremisowała z Sunderlandem.
Aston Villa nie może jeszcze cieszyć się z wygranej po pierwszych pięciu meczach sezonu, po tym jak Sunderland wyrównał w osłabieniu.
Emery wszedł do tunelu przed końcem meczu między Aston Villą a Sunderlandem
Villa kontynuowała swoją serię bez zwycięstwa, po tym jak stracili ważne prowadzenie
Matty Cash wprowadził Aston Villę na prowadzenie w drugiej połowie meczu - to był ich pierwszy gol w tym sezonie Premier League, ale Wilson Isidor wyrównał.
Aston Villa nie mogła wykorzystać sytuacji, gdy Sunderland grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Reinaldo w pierwszej połowie.
Emery był pod krytycznym spojrzeniem
Emery na koniec meczu wyglądał przygnębiony, podszedł do swojego rywala Regis Le Bris, by mu uścisnąć dłoń, jednak uczynił to jeszcze przed ostatnim gwizdkiem, co wywołało oburzenie.
Po meczu trener szybko opuścił stadion, co wywołuje zmartwienie wśród fanów. Jeden z nich napisał na X:
„Emery, który wchodzi do tunelu przed ostatnim gwizdkiem, to zły znak.”
Inny dodał:
„Emery, który wchodzi do tunelu przed zakończeniem meczu... to nie wróży nam nic dobrego.”
Kolejny fan wyraził swoje zmartwienie:
„Brak braw dla fanów, to może być początek końca.”
Jednak Emery wyjaśnił swoje zachowanie, zauważając, że „oczywiste” było, że mecz wkrótce się zakończy. Szczególnie powiedział:
„Ostatnia minuta, pozostało 30 sekund, a ich bramkarz trzymał piłkę. Zwykle zajmuje mu to minutę, aby wznowić grę. Było jasne, że mecz się kończy.”
Obecnie Villa ma dwie porażki i trzy remisy w pierwszych pięciu meczach i zdobyła tylko jednego gola.
Emery przyznał, że trudno mu sprawić, aby zawodnicy grali tak, jakby chciał. Zauważył:
„Nie gramy tak, jakbym chciał.”
„Oczywiście musimy dostosować kilku zawodników. Potrzebujemy czasu, ale inni zawodnicy wiedzą, jak chcemy kontrolować grę z piłką, bardziej niż bez piłki.”
„Marnujemy wiele szans. Szanse pojawiają się od ich bramkarza, długich piłek, drugich dotknięć, rzutów wolnych, rzutów rożnych, w naszym polu karnym, i oczywiście zmarnowaliśmy szanse.”
„To zaczęło się od bramkarzy. A dlaczego? Bo nie dominowaliśmy w meczu, grając z zawodnikiem więcej, rozgrywając, decydując, kiedy zaatakować. Tego nie zrobiliśmy.”
„Czasami byliśmy leniwi w obronie, naprawdę leniwi. Na przykład, gdy straciliśmy bramki, byliśmy leniwi.”
„Może to jest konsekwencją tego, że czujemy się niedominująco, nie czujemy, że gramy w nasz styl.”
Tak więc Aston Villa w dalszym ciągu walczy o swój styl gry pomimo możliwości, które stają przed drużyną. Fani mają nadzieję, że sytuacja się poprawi, ale obecnie zespół przechodzi przez długotrwały kryzys, a ich trener musi zrobić wszystko, aby poprawić sytuację.
Czytaj także
- WM 2026: Niemcy zdemaskowali Curacao 7:1 – Debiutant zdobywa historyczną pierwszą bramkę
- Przełom w historii UFC: gala po raz pierwszy odbędzie się na terenie Białego Domu
- Futbolowa sensacja z Karaibów: Curaçao strzela pierwszego gola w historii mundialu
- Sukces ukraińskich sportowców: złoto na mistrzostwach Europy i rekord życiowy w Los Angeles
- Bramkarz Arsenalu David Raya rzuca wyzwanie Simonowi i Garcii o miejsce w reprezentacji Hiszpanii na MŚ 2026
- 150 milionów euro od Realu Madryt za Dembele – transfer możliwy dopiero po mundialu w 2026 roku

