Ataki na Krym — Rosjanie próbują ukryć jednostki wojskowe.
Wojsko w Sewastopolu podejmuje działania bezpieczeństwa, aby chronić się przed możliwymi atakami ZS Ukrainy. Na przykład, zaprzestano rozmieszczania personelu i sprzętu na terenie jednostek.
Tak informują agenci ruchu partyzanckiego ATESZ.
Działania bezpieczeństwa
Wojsko na Krymie jest zaniepokojone możliwymi atakami ZS Ukrainy na ich jednostki. Na przykład, partyzant ATESZ z 12. pułku rakietowych systemów obrony powietrznej poinformował o zmianach w rozmieszczeniu personelu i sprzętu. Dowództwo postanowiło rozpuścić większość żołnierzy poza teren jednostki, aby uniknąć możliwych strat w razie ostrzału.
Jedynie żołnierze pełniący dyżur pozostali na terenie jednostki wojskowej.
Sprzęt 12. pułku, w tym rakietowe systemy obrony powietrznej S-400, został przeniesiony do schronów i bezpiecznych rejonów.
'Takie działania dowództwa świadczą o zwiększonej wrażliwości obiektu wojskowego na zajętym terytorium oraz panice, które są podejmowane w obliczu realnego zagrożenia', mówi komunikat partyzantów.
Niedawno opowiadaliśmy o budowie wojskowego szpitala na Krymie i o dywersji w pobliżu mostu krymskiego.
Wojsko w Sewastopolu podejmuje działania bezpieczeństwa, aby chronić się przed możliwymi atakami ZS Ukrainy. Na przykład, zaprzestano rozmieszczania personelu i sprzętu na terenie jednostek. Zmiany w rozmieszczeniu wojsk świadczą o rosnącej obawie wśród okupantów. Możliwe, że sytuacja w regionie się zaostrza, co może prowadzić do nowych konfliktów.
Czytaj także
- Były minister środowiska oskarżony o wyłudzenie 5,6 mln hrywien z państwowej dotacji – fikcyjna inwestycja w przetwórstwo
- Węgry blokują negocjacje akcesyjne Ukrainy i Mołdawii z Unią Europejską
- Były prezydent Polski apeluje, by nie oddawać relacji z Ukrainą w ręce radykałów
- Prezydent Ukrainy postawił Białorusi warunek: od tego zależy los stacji przekaźnikowych
- Kijów wzywa do sankcji, gdy Mińsk przemieszcza armię ku granicy z Ukrainą
- Mniej aktywności grup dywersyjnych na Czernihowszczyźnie – co dzieje się na granicy?

