Walka Usyk vs. Wilder w niepewności. Amerykański pojedynek wisi na włosku.
Amerykański plan Usyka i Wildera w ogniu pytań
Jak informuje Novyny.live: Choć Aleksander Usyk ogłosił możliwość stoczenia walki z Deontay'em Wilderem, oficjalnego potwierdzenia tego pojedynku wciąż brak. Usyk, posiadacz tytułów mistrza świata wagi ciężkiej WBC, WBA i IBF, planował zmierzyć się z Wilderem na terenie Stanów Zjednoczonych. Sytuacja wokół tego wydarzenia budzi jednak coraz większe wątpliwości.
Wstępne rozmowy między stronami nie wyszły poza fazę ogólnych dyskusji i nie przyniosły przełomu. Na dzień dzisiejszy nie podpisano żadnej umowy ani wiążącego porozumienia dotyczącego walki, którą wiązano z datą 11 lipca w San Francisco. Brak formalnych zobowiązań między Usykiem a Wilderem poważnie kwestionuje realność organizacji tego pojedynku.
Ponadto, informacje o negocjacjach Usyka z firmą promocyjną iVisit Boxing również nie zaowocowały konkretnymi ustaleniami. W efekcie, kolejna walka Ukraińskiego mistrza stoi pod znakiem zapytania, a fani z niepokojem wypatrują wieści o losach tego potencjalnie przełomowego starcia.
Znaczenie impasu w negocjacjach
Cała sprawa wyraźnie pokazuje, jak kruche bywają zapowiedzi wielkich walk w boksie zawodowym, gdzie nawet głośne zapowiedzi mogą rozbić się o brak formalnej umowy. Kibice z niecierpliwością czekają na rozwój wydarzeń, ponieważ pojedynek Usyk-Wilder uznawany jest za jeden z najbardziej pożądanych w najcięższej kategorii. Brak postępu w rozmowach może znacząco wpłynąć na dalsze ścieżki kariery obydwu pięściarzy i ich plany na rynku wielkich gal.
Czytaj także
- Real szykuje głośny transfer za 150 milionów euro po rozczarowującym sezonie
- Rusłan Malinowski związał się z Trabzonsporem na trzy sezony
- Rosyjski pięściarz wskazał kolejnego rywala Ołeksandra Usyka i ocenił jego szanse
- Nowy impuls w reprezentacji Ukrainy: triumf nad Polską i kolejne starcie
- Wzmocnienie defensywy priorytetem Dynama Kijów – 950 tys. euro za obrońcę CSKA
- Channing Tatum wciela się w sobowtóra Erlinga Haalanda w nowej kampanii Nike przed mundialem 2026

