Przy pałacu Putina pożar gaszono przez cztery dni po uderzeniu drona.

Przy pałacu Putina pożar gaszono przez cztery dni po uderzeniu drona
Przy pałacu Putina pożar gaszono przez cztery dni po uderzeniu drona

Jak informuje inkorr.com: Na terenie znanego pałacu rosyjskiego dyktatora Władimira Putina w pobliżu Gelendżyka doszło do wielkiego pożaru spowodowanego upadkiem drona. Walka z ogniem trwała cztery dni. Informuje o tym Główny Komitet powołując się na Meduzę.

Gubernator Kraju Krasnodarskiego Weniamin Kondaćiew wskazał, że pożar udało się ugasić. Incydent miał miejsce kilka kilometrów od 'pałacu Putina'.

Gubernator poinformował, że do gaszenia pożaru zaangażowano ponad 500 osób oraz ponad 100 jednostek sprzętu ratunkowego, w tym dwa helikoptery Mi-8.

Wizyta Putina w Chinach

Również dowiedziono, że z powodu ciągłych ataków dronów na wybrzeżu Kraju Krasnodarskiego, Putin praktycznie przestał odwiedzać Soczi. Jego oficjalna rezydencja 'Boczarow Ruczaj' pozostawała bez wizyt od marca 2024 roku.

Obecnie Putin przebywa na czterodniowej wizycie w Chinach na zaproszenie chińskiego lidera Xi Jinpinga, aby wziąć udział w paradzie z okazji rocznicy zakończenia II wojny światowej.

Ten incydent podkreśla rosnące zagrożenia dla bezpieczeństwa w regionie, ponieważ ataki dronów stały się częścią nowej rzeczywistości dla rosyjskich urzędników. Nieobecność Putina na wybrzeżu Soczi świadczy o tym, że bezpieczeństwo jest dla niego najwyższym priorytetem. Jego wizyta w Chinach ma także polityczne i strategiczne konsekwencje dla rosyjsko-chińskich relacji w tym trudnym czasie.


Czytaj także

Reklama