Białorusko-emiracka rakieta LCCM Mk2: co wiadomo o nowej broni.

Białorusko-emiracka rakieta LCCM Mk2: co wiadomo o nowej broni
Białorusko-emiracka rakieta LCCM Mk2: co wiadomo o nowej broni

Jak informuje ТСН: Firma E-System Solutions zaprezentowała nowy system uderzeniowy oparty na budżetowej rakiecie manewrującej LCCM (Low Cost Cruise Missile) Mk2 na wystawie w Dubaju (ZEA) w dniach 17-21 listopada. Firmę tę zazwyczaj nazywa się „białorusko-emiracką”.

Dostępne zdjęcia pozwalają dokładnie zapoznać się z logo firmy i znaleźć jej konto na LinkedIn, gdzie jednak brakuje istotnych informacji — tylko kilka powiązanych kont, w tym cztery należą do specjalistów z ZEA, a jedno — ze Stanów Zjednoczonych. Strona internetowa firmy w momencie pisania nie działa, wskazując na prowadzenie planowych prac technicznych.

Jak zauważa jeden z rosyjskich propagandowych zasobów, E-System Solutions jest „niedawno założoną firmą specjalistów z Białorusi i ZEA”, która „wciąż nie wykazywała znaczących osiągnięć”.

W tym roku również informowano o białoruskiej firmie o tej samej nazwie, która zaprezentowała model systemu rakietowego „Buk-MB2K”, co może sugerować, że chodzi o tę samą organizację.

Eksperci sugerują, że rakieta LCCM Mk2 została opracowana z uwzględnieniem doświadczenia zdobytego podczas wojny na Ukrainie. Uważa się, że w tworzenie tej rakiety mogli być zaangażowani rosyjscy specjaliści. Publiczna demonstracja może sugerować zamiar Rosji „odciąć się” od tego projektu, twierdząc, że jest to wspólny białorusko-emiracki projekt bez udziału RF.

Przypomnijmy, że wcześniej samozwańczy prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka ogłosił zakończenie wojny na Ukrainie.

Pojawienie się nowego systemu uderzeniowego E-System Solutions podkreśla aktywność w sektorze obronnym krajów, które zazwyczaj nie są kojarzone z wysokimi technologiami. Współpraca między białoruskimi a emirackimi specjalistami może wskazywać na nowe tendencje w regionie oraz możliwości współpracy w dziedzinie obronności, które pojawiają się w obliczu współczesnych wyzwań.


Czytaj także

Reklama