Brat Leona Edwardsa powtarza legendarny nokaut: cios głową i 500 tysięcy dolarów.
22.08.2025
620
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
22.08.2025
620
Fabian Edwards zaskakuje nokautem brata Leona znanym ciosem głową - po trzech latach
Jak informuje The Sun: Fabian Edwards szybko zakończył pojedynek, wykonując cios głową w ostatnich sekundach walki i zdobywając tytuł mistrza UFC w lutym 2022 roku.
Kilka lat później jego młodszy brat Fabian stanął przeciwko Amerykaninowi Daltonowi Rosta w finale Profesjonalnej Ligi Zapaśników w kategorii średniej.
W trzeciej rundzie Edwards uderzył Rostę tym samym lewym ciosem głową.
Fabian Edwards: 'To wspaniały zespół, który pomaga unikać ciosów w głowę. Jestem za to niezwykle wdzięczny. To po prostu niesamowite, jak wszystko się ułożyło. Miałem ogromne szczęście. Zostałem pokonany przez Johnny'ego (Eblena) w zeszłym październiku, ale mniej niż rok później zostałem zwycięzcą PFL. To po prostu niesamowite.'
Pamiętny mistrz UFC brat Leon stał przy klatce, wspierając swojego brata. Kibice byli świadkami zwycięstwa Fabiana, który zarobił 500 000 dolarów za pokonanie Impu Kasanagany oraz Josha Silveiry w wcześniejszych etapach zawodów.
Pojedynek braci Fabiana i Fabiana Edwardsów przyciągnął ogromną uwagę w świecie sportu, gdzie młodszy brat znokautował przeciwnika tym samym ciosem, co jego starszy brat w poprzednim pojedynku. Niesamowite zwycięstwo Fabiana w PFL wywołało radosne emocje i wsparcie od brata oraz fanów, a także zasłużona nagroda w wysokości 500 000 dolarów za zwycięstwo w turnieju.Czytaj także
- Mistrzostwa Świata 2026 w USA, Kanadzie i Meksyku: finał 19 lipca, a w nim potyczki światowych potęg
- Hiszpania kontra Francja w półfinale MŚ 2026 – Dallas gospodarzem lipcowego hitu
- Rosja wraca do gry w ping-ponga: ITTF uchyliło zawieszenie
- Srebrny medal Taiyii Onofriichuk w Mediolanie: Ukrainka ma już osiem trofeów w cyklu Pucharu Świata 2026
- Beleniuk nokautuje w debiucie MMA – walka trwała tylko dwie minuty
- Polka? Nie, Ukrainka! Kocherzhenko zagra o tytuł w finale juniorskiego Wimbledonu

