Ceny kaszy gryczanej w górę, ale zapasy wystarczające – fakty i mity.

Ceny kaszy gryczanej w górę, ale zapasy wystarczające – fakty i mity
Ceny kaszy gryczanej w górę, ale zapasy wystarczające – fakty i mity

Sytuacja z kaszą gryczaną na Ukrainie

Jak informuje TSN.ua: Mimo obaw o możliwe braki, Ukraina dysponuje wystarczającymi zapasami kaszy gryczanej, by w pełni zaspokoić krajowy popyt. Jak wynika z analiz ekspertów, wzrost cen tego produktu nie wynika z niedoborów, lecz z innych przyczyn ekonomicznych.

Przeciętny Ukrainiec spożywa rocznie około 3 kilogramów kaszy gryczanej. Przy populacji liczącej około 27 milionów osób, kraj potrzebuje rocznie około 81 tysięcy ton tego zboża. Tymczasem w 2024 roku zebrano 127 tysięcy ton, co znacząco przewyższa zapotrzebowanie.

Średnia cena rynkowa kaszy gryczanej przekroczyła 54 hrywny za kilogram. Ekonomista Ołeh Pendzyn podkreśla, że podwyżki nie mają związku z deficytem. W jego ocenie:

„Cena kaszy gryczanej rośnie nie dlatego, że obecnie jej brakuje”. – Ołeh Pendzyn

Dodał również: „gdzie wy widzicie deficyt? Rozdmuchują sprawę na całego”.

Co napędza ceny?

Główne czynniki wpływające na wzrost kosztów to:

  • wydatki na energię;
  • transport i logistyka;
  • opakowania;
  • ogólna inflacja.

To właśnie te ekonomiczne uwarunkowania, a nie brak towaru, kształtują obecną cenę. Mimo niepokojów konsumentów, ukraińscy producenci są w stanie zapewnić krajowi stabilne dostawy kaszy gryczanej, co świadczy o bezpieczeństwie żywnościowym.

Ta sytuacja pokazuje, jak ważne jest zrozumienie mechanizmów rynkowych wpływających na ceny. Wzrost kosztów artykułów spożywczych często wynika nie tylko z popytu i podaży, lecz także z zewnętrznych czynników ekonomicznych, takich jak inflacja czy wahania kosztów surowców. W niestabilnych czasach globalnych rynków kluczowe jest, by konsumenci znali prawdziwe przyczyny zmian cen – pozwala to uniknąć paniki i błędnych wniosków na temat bezpieczeństwa żywnościowego.


Czytaj także

Reklama