Kiedy żona Usyka odjechała bez niego: zabawny incydent sprzed lat.

Kiedy żona Usyka odjechała bez niego: zabawny incydent sprzed lat
Kiedy żona Usyka odjechała bez niego: zabawny incydent sprzed lat

Rodzinna anegdota Usyka

Jak informuje Novyny.live: Światowy mistrz wagi ciężkiej, Aleksander Usyk, opowiedział zabawną historię ze swojego życia rodzinnego, do której doszło w grudniu 2012 roku. Jego żona Katarzyna, będąca wówczas w ciąży z ich synem Cyrylem, samodzielnie usiadła za kierownicą samochodu i odjechała, nie zauważając, że jej męża nie ma w pojeździe.

Sytuacja miała miejsce, gdy Aleksander rozmawiał z żoną, a ta była przekonana, że jest on obok niej. Bokser relacjonuje:

«Rozmawiała ze mną i była pewna, że jestem w samochodzie, dopóki Liza nie powiedziała, że taty nie ma obok»
— wspomina Aleksander Usyk.

Mimo tego zdarzenia, życie rodzinne Usyków toczyło się dalej. W styczniu 2024 roku na świat przyszła ich młodsza córka Maria, co stanowiło kolejną radosną chwilę dla rodziny. Incydent z grudnia 2012 roku przekształcił się w rodzinną anegdotę, która dodaje barw historii Aleksandra Usyka i jego bliskich. Takie sytuacje pokazują, że nawet wielcy mistrzowie sportu doświadczają zwyczajnych, ludzkich wpadek.

Ta opowieść odzwierciedla nie tylko codzienne momenty, ale także emocjonalną więź w rodzinie Usyków, ukazując, jak nawet zabawne zdarzenia mogą stać się ważną częścią rodzinnej pamięci. Świętowanie szczególnych chwil, takich jak narodziny dzieci, podkreśla wagę relacji rodzinnych w życiu sportowca, co może być szczególnie interesujące dla fanów śledzących zarówno jego karierę, jak i życie prywatne.


Czytaj także

Reklama