Arsenal podpisał Eze za 67,5 miliona funtów: historia powrotu akademika.

Arsenal podpisał Eze za 67,5 miliona funtów: historia powrotu akademika
Arsenal podpisał Eze za 67,5 miliona funtów: historia powrotu akademika

Jak informuje The Sun: Eberechi Eze zasugerował, że przez cztery lata był 'na próbie' w Arsenalu, próbując przekonać ich do podpisania go za każdym razem, gdy grał przeciwko nim.

27-letni piłkarz pojawił się na boisku jako zawodnik 'kanonierów' podczas sobotniego zwycięstwa 5-0 nad Leeds po transferze z Crystal Palace za 67,5 miliona funtów.

Eze, który od dzieciństwa był fanem Arsenalu, zrezygnował z możliwości przejścia do Tottenhamu i wybrał północny Londyn pod przywództwem trenera Mikela Artety.

W młodym wieku, grając w gale end, marzył o grze w Arsenalu i teraz cieszy się możliwością pokazania się na Emirates.

“Byłem na próbie przez cztery lata, szczerze mówiąc.
Za każdym razem, gdy przyjeżdżałem do Arsenalu, patrzyłem na miejsce, w którym zwykle siedziałem, gdy chodziłem na mecze z braćmi.
Mówiłem to za każdym razem: 'Oto moja szansa. Czas nastał, oto ta okazja.' Nie mówię, że wiedziałem, że to się stanie, ale czułem to.
“Pragnąłem wrócić od momentu, gdy poznałem inne kluby i co w ogóle znaczy być profesjonalistą. Zawsze myślałem: 'Arsenal to moje miejsce, tam chcę trafić.'
“Grałem tak, jak grałem, rozwijałem się tu i tam, a moje serce mówiło, że jeśli to ma się wydarzyć, to się wydarzy, i wierzę, że to się wydarzy.

“Jednak jeśli to się nie stanie, będę spokojny, bo wiem, że dałem z siebie wszystko. Pamiętam dzień, gdy mnie zwolnili, moja mama modliła się, aby ta decyzja została cofnięta.

“Dla mnie to jak spełnienie tej modlitwy. To głębsze, niż może zrozumieć człowiek. Widzę rękę Boga w tym, więc wiem, że to ma się zdarzyć.'

'Już byłem na Emirates, ale nie jako zawodnik Arsenalu. Więc bycie na boisku, mając na sobie numer 10, to było to, czego pragnąłem. Zawsze chciałem być w tym miejscu na tym etapie mojej kariery.'

Podczas wywiadu piłkarz opowiedział o swoim długoterminowym marzeniu, aby grać w Arsenalu i przyznał, że czuł, jak to będzie, oglądając grę 'kanonierów' z trybun. Eze dodał również, że wierzy w modlitwę i widzi Bożą rękę w swoim losie, będąc w zespole swoich marzeń.

Czytaj także

Reklama