Rosja codziennie wydaje na wojnę 47 miliardów rubli: gospodarka na skraju stagnacji.

Rosja codziennie wydaje na wojnę 47 miliardów rubli: gospodarka na skraju stagnacji
Rosja codziennie wydaje na wojnę 47 miliardów rubli: gospodarka na skraju stagnacji

Jak informuje FREEДOM:

Kontynuacja agresji i skutki finansowe

Wydatki na wspieranie pełnoskalowej agresji Rosji przeciwko Ukrainie osiągnęły 47 miliardów rubli dziennie. Całkowite wydatki na wojnę ustanowiły nowy rekord - 8,5 biliona rubli w pierwszej połowie roku. Informacje te ujawnił niemiecki Instytut Problemów Międzynarodowego Bezpieczeństwa.

Przemysłowo-wojskowy kompleks Rosji, który kiedyś był podstawą gospodarki, już nie pełni swoich funkcji. W lipcu 2025 roku wzrost gospodarczy znacznie spowolnił, jego tempo wyniosło mniej niż pół procenta w ujęciu rocznym.

'W porównaniu z czerwcem gospodarka spowolniła się 2,5 razy, a w porównaniu z grudniem ubiegłego roku - 11 razy. Przemysł znalazł się na skraju stagnacji. A branże, które intensywnie rozwijały się w ubiegłym roku, wpadły w głęboką recesję. Produkcja odzieży spadła o 7%, mebli - o 12%, sprzętu elektrycznego - o 6,5%', - pisze The Moscow Times.

Kryzys w głównych sektorach gospodarki

Ekonomiści uważają, że aby utrzymać przemysł wojskowy na obecnym poziomie, rząd będzie musiał podnieść podatki i skrócić wydatki na potrzeby cywilne. Z powodu bezużytecznych wydatków cierpią kluczowe sektory rosyjskiej gospodarki, w tym przemysł węglowy. W pierwszej połowie 2025 roku przedsiębiorstwa poniosły straty w wysokości 185 miliardów rubli, co stanowi prawie miliard rubli dziennie. Głównymi przyczynami są ograniczony dostęp do rynków zachodnich oraz spadek sprzedaży w Azji.

'Ciekawe, że jesienią zbiegają się kilka czynników. Po pierwsze, dziki deficyt budżetowy, to, co nazywa się impuls budżetowy. Po drugie, wznowił się wzrost kredytowania - impuls kredytowy. Po trzecie, jak mówi Nabiullina, wzrost cen towarów-markerów - to także usługi, to nie tylko media, ale i komunikacja, na przykład, stabilny wzrost. Oto teraz podniesiono cenę benzyny. Wzrost taryf transportowych, kolejowych widzimy. To wszystko na wrześniowe posiedzenie CB nie składa się w coś, co można by przedstawić towarzyszowi Putinowi, że pokonaliśmy inflację i wciąż radośnie obniżamy stawkę', - zauważył rosyjski opozycjonista, ekonomista Władimir Miłow.

Wpływ ataków na rafinerie

Ataki ukraińskich Sił Zbrojnych na szereg rosyjskich rafinerii stały się prawdziwym ciosem dla rosyjskiej gospodarki. Według danych ukraińskich wojskowych, 28 sierpnia Rosja straciła 21% swoich mocy przerobowych naftowych wskutek ataków.

'Rosyjski związek przemysłowców i przedsiębiorców zaproponował wprowadzenie do legislacji mechanizmów kompensacji strat, jakie przedsiębiorstwa ponoszą z powodu ataków ukraińskich dronów. Rafinerie, przedsiębiorstwa metalurgiczne i chemiczne, a także obiekty elektroenergetyczne regularnie podlegają nalotom dronów', - pisze The Moscow Times.

Władimir Miłow podkreślił, że negatywnie wpłynie to na inflację w Rosji.

'Widać, że w ostatnich tygodniach ceny benzyny rosną szybciej niż inflacja. Nawet według Rosstatu średnia cena od początku roku wzrosła prawie o 6%. To o 40% więcej niż tempo generalnej inflacji, czyli benzyna znacznie wyprzedziła inflację', - wyjaśnił.

Analitycy uważają, że zniszczając jeszcze dwie lub trzy rafinerie, wojsko UAF może ostatecznie unieszkodliwić główne rafinerie Rosji w promieniu 1000 km.

Pamiętajmy, że od początku sierpnia Ukraina już przeprowadziła serię skutecznych ataków na rosyjskie przedsiębiorstwa rafinacji ropy naftowej.


Czytaj także

Reklama