Ekspert ekonomiczny krytykuje godziny policyjne w stolicy. 'Hamują gospodarkę'.
Jak ograniczenia nocne wpływają na finanse
Jak informuje Novyny.live: W programie Ranok.LIVE ekonomista Oleg Ustenko ocenił, że obowiązująca w Kijowie i regionach centralnych godzina policyjna działa jak hamulec dla aktywności gospodarczej. Jego zdaniem, utrzymywanie tego rodzaju restrykcji w tych miastach nie znajduje uzasadnienia, a wręcz może pogarszać sytuację ekonomiczną.
Ustenko przyznał, że takie środki są zrozumiałe w miastach przygranicznych lub bezpośrednio zagrożonych działaniami wojennymi, gdzie realne jest niebezpieczeństwo. Jednak w stabilnych warunkach panujących w stolicy i centralnej części kraju, ograniczenia te jedynie zmniejszają pole do prowadzenia działalności biznesowej i gospodarczej.
'Gdy ludzie są w złym nastroju, gdy spodziewają się negatywnych wiadomości, to automatycznie ograniczają swoje wydatki, zwłaszcza na dobra inwestycyjne i przedmioty długotrwałego użytku.' — Oleg Ustenko
Wskazuje to, że restrykcje związane z porą policyjną mogą negatywnie wpływać na nastroje konsumenckie, co z kolei spowalnia rozwój gospodarczy. W Polsce podobne dyskusje toczyły się w czasie pandemii, pokazując, jak delikatna jest równowaga między bezpieczeństwem a kondycją gospodarki.
Potrzeba zmiany decyzji
Utrzymywanie godzin policyjnych w stolicy i regionach centralnych niesie za sobą poważne konsekwencje dla biznesu i ogólnej aktywności ekonomicznej. Wypowiedź Ustenki podkreśla konieczność znalezienia równowagi pomiędzy bezpieczeństwem a wzrostem gospodarczym, szczególnie w stabilnej sytuacji. Władze powinny zatem rozważyć rewizję zasadności tych obostrzeń, aby zapobiec dalszemu pogarszaniu się nastrojów konsumentów i klimatu inwestycyjnego.
Czytaj także
- Siedem lokalizacji w Karpatach wytypowano pod budowę farm wiatrowych – oto szczegóły
- 236 mln euro na emerytury i zasiłki – nowy zastrzyk finansowy dla Ukrainy
- 28 miliard inwestycji Metinvest: Jak ukraiński przemysł stalowy wspiera gospodarkę
- Nowy rekord wszech czasów dolara: kurs wzrósł do 44,84 zł
- Chleb w Polsce drożeje – eksperci przewidują skok cen nawet o 6%
- Budżet Rosji pęka w szwach: Szef resortu finansów zapowiada cięcia wydatków – z wyjątkiem tych na armię

