Shaun Wane po porażce Anglii: Czy to moja wina?.
Pytanie, które niepokoi
Jak informuje The Sun: SHAUN Wane ciągle zadaje sobie pytanie po porażce Anglii w serii Ashes: 'Czy to moja wina?' Czuje ciężar odpowiedzialności, ponieważ jego drużyna przegrała 26-6 z Australią na stadionie Wembley.
Perspektywa drugiego testu
Obecnie, przygotowując drużynę do decydującego drugiego testu, który odbędzie się w Everton w sobotę, przyznaje, że dokładnie analizuje sytuację i stara się zrozumieć, co można poprawić.
“To trudny czas dla mnie i rozumiem, że muszę coś zmienić,” - powiedział trener.
Presja rośnie, a w dużej mierze los jego kariery zależy od wyniku tego meczu.
Ten mecz będzie decydujący nie tylko dla drużyny, ale także dla Wane'a, ponieważ w przypadku niepowodzenia pytanie o jego dalsze miejsce na stanowisku może stać się aktualne. Udany rezultat, wręcz przeciwnie, może dać mu nowy impuls do dalszej pracy. Nadchodzące dni będą kluczowe dla formowania przyszłości drużyny.
Czytaj także
- Estonia traci organizację mistrzostw Europy w strzelectwie – powodem zakaz wjazdu dla Rosjan i Białorusinów
- Gdzie obejrzeć mecz Argentyna – Egipt w 1/8 finału MŚ 2026?
- Ukraińskie regiony usunięte z Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego – decyzja MKOl i jej konsekwencje
- Pogrom Amerykanów: Belgia miażdży USA 4:1 i w ćwierćfinale MŚ 2026 zmierzy się z Hiszpanią
- Brazylijczyk dogonił Pelégo: Neymar strzelał już na czterech mundialach
- Anglia wyrzuca Meksyk z mundialu 2026! Dublet Bellinghama przesądza o wyniku 3:2

