Jony Ive, były szef designu Apple, projektuje pierwsze elektryczne Ferrari o nazwie Luce.
Nowa era włoskiej legendy
Jak informuje Novyny.live: Ferrari wkracza w erę elektryczną, prezentując swój pierwszy w pełni elektryczny model Luce. Pojazd jest dziełem studia LoveFrom, którym kieruje słynny projektant Jony Ive, odpowiedzialny za ikoniczny design produktów Apple. To połączenie włoskiej pasji i nowoczesnej technologii wyznacza nowy kierunek dla marki.
Styl i zaawansowanie techniczne
Wpływy estetyki Apple są wyraźnie widoczne we wnętrzu Luce, gdzie zastosowano materiały premium i najnowsze rozwiązania. Deska rozdzielcza wyposażona jest w 12,86-calowy wyświetlacz OLED od Samsunga, gwarantujący doskonałą jakość obrazu. Centralny, 10,12-calowy ekran umożliwia intuicyjną kontrolę nad funkcjami auta.
Parametry techniczne modelu Luce są imponujące:
- Moc całkowita: około 1113 KM (830 kW)
- Przyspieszenie 0-100 km/h: 2,5 sekundy
- Prędkość maksymalna: 310 km/h
- Pojemność akumulatora: 122 kWh
- Zasięg: ponad 530 km (cykl WLTP)
- Masa własna: około 2300 kg
Ferrari Luce to strategiczny krok włoskiego producenta w stronę elektryfikacji, łączący dziedzictwo marki z innowacjami. Decyzja ta odzwierciedla globalny trend w motoryzacji, gdzie nawet najbardziej tradycyjne firmy muszą odpowiadać na zmieniające się wymagania rynku i przepisy. Prezentacja Luce może przyspieszyć transformację w segmencie supersamochodów, zachęcając innych producentów do śmielszych inwestycji w technologie zeroemisyjne.
Czytaj także
- Ukraińskie drony MAGURA trafią do produkcji w USA – pierwsza taka umowa
- Rekordowa inwestycja Google: największa farma słoneczna w USA o mocy 2,5 GW zasili centra danych
- Stary telefon zyska drugie życie jako inteligentny wyświetlacz – oto jak działa nowa platforma internetowa ScreenWall
- Bombardier Global 8000 pobił rekord prędkości: lot z Los Angeles do Farnborough w 8 godzin i 46 minut
- Nowa platforma do tworzenia trójwymiarowych komiksów w rzeczywistości rozszerzonej
- Jak sztuczna inteligencja odmienia rynek nieruchomości? Miliardy dolarów w zasięgu ręki

