Harrison Reed wyrównał wynik w 97. minucie: Fulham zremisował z Liverpoolem.
Niesamowity moment na meczu
Jak informuje The Sun: Harrison Reed zaskoczył „Liverpool” niesamowitym golem w doliczonym czasie na stadionie „Craven Cottage”. Drużyna „Czerwonych” była pewna, że odniesie zwycięstwo w niedzielnym meczu Premier League, kiedy Cody Gakpo strzelił gola, wyprowadzając drużynę na prowadzenie 2-1 głęboko w doliczonym czasie. Jednak Reed nie czekał długo, przebiegł do przodu i trafił do bramki przeciwnika potężnym strzałem z daleka w 97. minucie. To wywołało szaleńczą radość wśród fanów „Fulham”.
„To był fantastyczny moment dla nas i cieszę się, że mogłem strzelić.”
Absolwent akademii „Liverpoolu” Harry Wilson również aktywnie brał udział w grze, dodając ostrości atakom swojej drużyny.
Ten moment stał się ważny nie tylko dla „Fulham”, ale również dla całej ligi, ponieważ podkreśla nieprzewidywalność meczów i ducha rywalizacji. Atak w ostatnich sekundach podkreśla, jak ważne jest walczyć do samego końca, a ten gol Reeda na długo pozostanie w pamięci kibiców.
Czytaj także
- Białorusini wracają do światowego peletonu. Co z Rosjanami? Nowe decyzje UCI
- Rosjanki zbojkotowały hymn Ukrainy: ukraińska zawodniczka triumfuje na Mistrzostwach Europy w pankrationie
- Kraków bez Szachtara: prezes Wisły tłumaczy, dlaczego klub stracił domowy stadion
- Nowa strategia Wisły: prezes Krulevsky zapowiada zmiany po czterech trudnych latach
- Napastnik Dynama Kijów na celowniku Sportingu: kwota i konkurenci
- Ukrainki przerwały ceremonię w Warnie. Skandal na mistrzostwach Europy juniorek

