Harry Kane z dwoma trafieniami dla Bayernu. Anglik pnie się w górę klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów.

Harry Kane z dwoma trafieniami dla Bayernu. Anglik pnie się w górę klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów
Harry Kane z dwoma trafieniami dla Bayernu. Anglik pnie się w górę klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów

Bayern Monachium zwycięża w Lidze Mistrzów

Jak informuje Novyny.live: W siódmej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Bayern Monachium pokonał 2:0 belgijski Union. Oba gole padły z nogi Harry'ego Kane'a, który dzięki tej bramkowej uczcie awansował na 14. miejsce w historycznej tabeli strzelców LM. Dla angielskiego napastnika były to jego 46. i 47. trafienie w tym prestiżowym europejskim pucharze.

Nieustanna skuteczność Kane'a

Harry Kane utrzymuje w tym sezonie znakomitą formę. W sezonie 2025/2026 w 28 występach zdobył już 32 gole i zanotował 4 asysty. Łącznie, od czasu transferu do Bawarczyków, jego bilans to 117 bramek i 30 asyst w 124 meczach. Kontrakt piłkarza z klubem może zostać przedłużony do czerwca 2028 roku, co stwarza perspektywę dalszego poprawiania tych imponujących statystyk.

Wśród piłkarzy, którzy w klasyfikacji wszech czasów Ligi Mistrzów wciąż wyprzedzają Kane'a, znajdują się:

  • Andrij Szewczenko - 48 goli
  • Mohamed Salah - 48 goli
  • Zlatan Ibrahimović - 48 goli

Niezmiennym rekordzistą pozostaje Cristiano Ronaldo z 140 trafieniami. Kane, konsekwentnie notujący wysoką skuteczność, ma realne szanse, by w najbliższym czasie odrobić jednobramkową stratę do grupy trzech wymienionych snajperów. Jego obecna dyspozycja jest kluczowa dla ambicji Bayernu w tym sezonie.

Zwycięstwo Bayernu w tym spotkaniu podkreśla klasę drużyny na arenie międzynarodowej oraz fundamentalną rolę, jaką w jej sukcesach odgrywa Harry Kane.

Stała i wysoka produktywność Anglika może w decydujący sposób wpłynąć na szanse monachijskiego klubu w walce o trofea, zwłaszcza w Lidze Mistrzów. Dalszy rozwój kariery Kane'a w Bayernie wydaje się być również istotnym argumentem za przedłużeniem jego współpracy z klubem, co pozwoliłoby mu sięgać po kolejne indywidualne i drużynowe cele.


Czytaj także

Reklama