Generał Malomuzh dementuje doniesienia o zdobyciu Konstantynówki – jaka jest faktyczna sytuacja w mieście?.

Generał Malomuzh dementuje doniesienia o zdobyciu Konstantynówki – jaka jest faktyczna sytuacja w mieście?
Generał Malomuzh dementuje doniesienia o zdobyciu Konstantynówki – jaka jest faktyczna sytuacja w mieście?

Walki o Konstantynówkę

Jak informuje UATV: W Ukrainie nie ustają zacięte starcia o Konstantynówkę – miejscowość o kluczowym znaczeniu dla dalszych działań w rejonie Kramatorska i Słowiańska. Kreml usiłuje stwarzać pozory, że przejął nad nią kontrolę. Mykoła Malomuzh, generał armii ukraińskiej, który w latach 2005–2010 stał na czele Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy, stanowczo zaprzeczył, jakoby miasto zostało zajęte przez wroga.

Jak wyjaśnił Malomuzh, w Konstantynówce panuje napięta atmosfera, a ciężkie boje toczą się zarówno na przedpolach, jak i w samym śródmieściu. Przyznał, że nieliczne grupy szturmowe przeciwnika zdołały wedrzeć się do centralnych dzielnic. Podkreślił jednak, że Putin próbuje codziennie kreować iluzję zdobywania nowych obszarów – wszystko to jest jednak elementem propagandowej inscenizacji.

'Gdy mówimy o realnych faktach… [zajęcia miasta] – zdecydowanie do tego nie doszło' Mykoła Malomuzh

Dodał również, że ukraińskie siły obronne nie tylko odpierają ataki, ale też zadają głębokie ciosy na terytorium Federacji Rosyjskiej. Sytuacja w Konstantynówce wciąż jest trudna, a dalszy rozwój wypadków będzie zależał od posunięć obu stron konfliktu.

Dlaczego Konstantynówka jest tak ważna?

Zmagania o to miasto uwypuklają jego strategiczną wagę w kontekście szerszej kampanii wojennej na wschodzie Ukrainy. Posiadanie kontroli nad Konstantynówką może zasadniczo wpłynąć na przebieg operacji w Kramatorsku i Słowiańsku – ośrodkach kluczowych dla każdej ze stron.

Ostatnie oświadczenia ukraińskich dowódców wskazują na aktywną postawę obronną i gotowość do stawiania oporu rosyjskim natarciom. Świadczy to o determinacji Kijowa, by utrzymać panowanie nad tym rejonem i nie dopuścić do eskalacji konfliktu.


Czytaj także

Reklama