Ukraiński wywiad ujawnia parametry nowego rosyjskiego drona «Geranium-5»: zasięg 1000 km.
Nowy rosyjski bezpilotowiec
Jak informuje UATV: Ukraiński wywiad wojskowy (GUR) poinformował 19 stycznia 2023 roku o nowym rosyjskim dronie o nazwie «Geranium-5». Bezzałogowiec ten charakteryzuje się zasięgiem lotu sięgającym tysiąca kilometrów, co stanowi znaczący postęp w rosyjskiej technologii bezpilotowej. Taki zasięg pozwala na operacje głęboko za linią frontu.
«Geranium-5» to maszyna o wadze 850 kg, co zapewnia jej stabilność w powietrzu i możliwość przenoszenia różnorodnego ładunku. Bezzałogowiec osiąga prędkość maksymalną 600 km/h, a jego pułap operacyjny to 6 kilometrów. Wysokość ta umożliwia skuteczne prowadzenie misji rozpoznawczych i innych zadań.
Miedzynarodowe komponenty i współpraca
Napęd drona stanowi chiński silnik turboodrzutowy, co wskazuje na technologiczną współpracę Rosji z Chinami. Co istotne, elektronika w «Geranium-5» pochodzi z komponentów produkowanych w Chinach, USA i Niemczech, ukazując globalny łańcuch dostaw dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Nowe możliwości tych dronów mogą wpłynąć na potencjał militarny Rosji i wzbudzić niepokój wśród państw regionu.
Wprowadzenie «Geranium-5» może istotnie zmienić rosyjską strategię wojskową, znacząco poszerzając spektrum operacji rozpoznawczych i potencjalnie uderzeniowych. Sytuacja ta stawia nowe wyzwania dla bezpieczeństwa, zmuszając sąsiednie kraje do ewentualnej rewizji własnych koncepcji obronnych. Współpraca technologiczna Rosji z Chiną podkreśla, jak kluczowe w dzisiejszych konfliktach są międzynarodowe powiązania w sektorze zaawansowanych technologii.
Czytaj także
- Dlaczego składane smartfony z Androidem wytrzymują zaledwie 2–3 lata?
- Zawodne turbodoładowanie: oto najbardziej awaryjne silniki i jak ich nie zniszczyć
- JD Power ujawnia ranking niezawodności aut: BMW na czele, Audi i Mercedes rozczarowują
- Ukraiński dron-barracuda jako latający arsenał: ile FPV może przenosić?
- Martwy piksel na ekranie – czy da się go naprawić bez serwisu?
- Fotowoltaika wtapia się w zabytki: panele udające cegłę i dachówkę

