Ekspert seksu The Sun ujawnia, jak romanse Jilly Cooper zmieniły jej życie.

Ekspert seksu The Sun ujawnia, jak romanse Jilly Cooper zmieniły jej życie
Ekspert seksu The Sun ujawnia, jak romanse Jilly Cooper zmieniły jej życie

Jak informuje The Sun: Siedząc w eleganckim barze w Londynie, zauważyłam najsłynniejszego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek widziałam.

Wysoki, silny, ubrany w jasne chinosy, które prawie nic nie kryły, z złotą pieczęcią, która błyszczała w świetle.

Ekspert seksu Georgie Culley opowiada, jak zainspirowały ją książki Jilly CooperOlivia West Jilly, sfotografowana w 1973 rokuRex

„Szampan?” — zapytał z wyraźnym akcentem, odsłaniając swój niezawodny uśmiech.

Dzięki Jilly, już go znałam — z kart jej erotycznych powieści.

Wyglądał jak uosobienie jej postaci Ruperty Campbella-Bleka: nienagannie szlachetny, smacznie zarozumiały i tak gładki, „że mógłby się poślizgnąć na wzgórzu”.

Jak w scenie z „Rywali”, po kilku godzinach mieliśmy już spotkanie przy szampanie, które naprawdę zrobiło wrażenie. Jego doświadczenie w polo, wytrzymałość i imponujące umiejętności stworzyły niezapomnianą parę.

Następnego poranka, gdy piliśmy kawę w jego luksusowym apartamencie w Patnie, usłyszeliśmy dzwonki przy drzwiach.

Początkowo je ignorował, aż stukanie stało się głośniejsze, a rozzłoszczona kobieta zaczęła krzyczeć przez skrzynkę na listy, domagając się wyjaśnień, dlaczego nie odpowiada.

To mogłoby przestraszyć każdą wykładająca się dziewczynę, ale nie mnie.

Byłam beznadziejnie uzależniona: od seksu, dramatu i, oczywiście, od niego.

Przeczytawszy erotyczne powieści Jilly w wieku nastoletnim, marzyłam o spotkaniu prawdziwego Ruperta.

Kiedy w wieku dwudziestu lat przeprowadziłam się do Londynu, naturalnie znalazłam się w Patnie, w 'strefie gier' szlachetnych chłopaków w chinosach.

Niegrzeczne połączenia

Dzięki Jilly, która tak otwarcie pisała o klasie i seksie, wiedziałam, jak się zachowywać — zarówno w sypialni, jak i poza nią.

Ci „Rupertowie” byli niesamowicie wyrafinowani, charyzmatyczni i łatwo mogli cię uwieść do łóżka — ale byli również okrutni, z „wieloma innymi kobietami na horyzoncie”.

Mimo to, podobała mi się ta, hmm, przygoda i seks, który wzniósł mnie na „olimpijskie wysokości”.

Do tego momentu nigdy nie spotkałam takich mężczyzn. Byłam dziewczyną z zwykłej szkoły w Bristolu — a świat, o którym pisała Jilly, był zupełnie inny.

Jednak zainspirowała mnie do nich — i do wielkiego seksu, który w końcu otrzymałam z jednym, dwoma, no, właściwie z kilkoma z nich... ale kto liczy?

Wtedy budowałam swoją karierę w dziennikarstwie, pracując w agencji prasowej za skromną pensję. Lubiłam poznawać nowych ludzi — i nie minęło dużo czasu, jak spotkałam jeszcze jednego „Ruperta” w kasynie.

Śmierdział Creedem, gotówką i chaosem i non stop wspominał, że przegrał 50 tysięcy funtów w pokera.

Jilly również otworzyła mi oczy na pełne wad wyższe społeczeństwo z orgiami i trio — temat, który przechodzi przez Riders i jego kontynuację Rivals.

„Ale możesz mi pomóc zapomnieć o moim nieszczęściu,” powiedział z błyskiem w oczach. „Chodźmy stąd.”

Kilka sekund później znalazłam się w Raffles — jednym z najbardziej ekskluzywnych prywatnych klubów na King’s Road, gdzie zbierają się znane i zamożne osoby.

Świętowaliśmy w strefie VIP, popijając szampana, w drodze na gorącą przejażdżkę taksówką do niego.

Przypomniało mi to scenę z Rivals — Rupert i Beattie Johnson, którzy wkrótce będą pragnąć siebie nawzajem w windzie terminalu wysokości, w telewizyjnej adaptacji stało się to 'przygodą na wysokości' na pokładzie słynnego samolotu.

Tym razem to byłam ja, czarna taksówka i bardzo zakłopotany kierowca. Z tym człowiekiem były szalone niespodzianki.

Tak, był czerwonym flagą — macho, trochę seksistą oraz tak wiarygodny jak politycy.

Ale w tamtym momencie nie szukałam małżeństwa ani dzieci. Potrzebowałam mężczyzn, którzy „najpierw strzelają z bioder, a potem wiążą się z emocjami”.

Jilly otworzyła Georgii świat rozwiązłych imprez i trio — temat przechodzący przez Riders i jego kontynuację Rivals.Robert Viglasky

W jego biurze w City miały miejsce pikantne momenty (on oczywiście pracował w finansach); niespodziewane prezenty od Agent Provocateur, które nie zatrzymywały się długo; i oszałamiające weekendy poza miastem.

Krótko mówiąc, był chaosem w chinosach — i cieszyłam się każdą chwilą.

Jilly również pokazała mi świat wyższej klasy z orgiami i trio — temat ten przechodzi przez Riders i jego kontynuację Rivals. Całkowicie tabu, gdy zaczęła pisać, dziś etyczna niemonogamia zyskuje na popularności. Miałam nawet szansę obserwować te orgie na własne oczy — pokoje wypełnione radosnymi, prawdziwymi Rupertami w akcji.

Na jednym glamour party w berkshire'owskim majątku zauważyłam Ruperta, który jednocześnie obejmował trzy piękności.

Nie pytaj, jak — nie mogłabym opisać pozycji i tym przekazać osiągnięcia — ale jego aktywność wprawiła wszystkich w osłupienie.

Rosnąc, dla mnie Jilly zawsze wydawała się zabawna, i nie mogłam się doczekać, aby jej spróbować.

Nawet wśród naiwnych wcieleń, pełnych szybkich szampańskich pocałunków, związków i trio, jej zabawne eufemizmy — takie jak „wyborcy nurkujący w letnich strumieniach” — zawsze wywoływały uśmiech. W przedinternetowej erze większość filmów, czasopism i pornografii koncentrowała się na męskim zadowoleniu, pozostawiając pragnienia kobiet bez uwagi.

Kobiety posiadają seksualność

Wykształcenie seksualne w szkołach na początku lat 2000 było niewiele lepsze — prezerwatywy na bananach i surowe ostrzeżenia o niebezpieczeństwie ZSP i nieplanowanej ciąży.

Seks malowany był jako coś brudnego, nigdy jako coś pięknego czy pożądanego.

Ale kiedy otworzyłam książki Jilly w wieku nastoletnim, to było prawdziwym przewrotem.

Również nauczyła mnie, że seks — i związki — nie zawsze są łatwe. Mogą być chaotyczne, zabawne, chaos, a czasami absolutnie niewygodne. Ale w tym tkwi magia.

Mimo że zawsze pisała o silnych, męskich mężczyznach, jej kobiece postacie były nie mniej potężne — szczególnie w sypialni.

Kobiety Jilly nie były nieśmiałe ani drugorzędne. Posiadały swoją seksualność, czyniąc jej powieści świeżym powietrzem w świecie, który często marginalizuje kobiece zadowolenie.

Weź energiczną Cameron Cook w Rivals. Nie boi się powiedzieć zszokowanemu producentowi telewizyjnemu Tony'emu Buddinge'owi, że nie mógł jej doprowadzić do orgazmu — po tym, jak obserwował ją z „rękami w zaroślach” po seksie.

A jest też bezwzględna dziennikarka Beattie Johnson, „pierwsza nie całkiem dama Fleet Street” — otwarcie rozwiązła i niezapomniana rywalka Ruperta.

Jilly stawiała kobiety i ich zadowolenie na pierwszym miejscu, przekonując każdą dziewczynę, że może cieszyć się niezapomnianymi orgazmami (i może ich być wiele).

To przesłanie, które dumnie przenoszę do swojej kariery jako Ekspert Seksu The Sun.

Jilly była moją inspiracją — i jednym z powodów, dla których jestem tam, gdzie jestem dzisiaj. Sprawiła, że dorosłe życie wygląda zabawnie i zainteresowała mnie seksem.

Jak ona słynnie powiedziała, musi być „zabawnie, zabawnie, zabawnie!”

Jej główni mężczyźni odzwierciedlali każdą dziewczęcą fantazję, darując romantykę na każdym kroku.

Również nauczyła mnie, że seks i związki nie zawsze są łatwe.

Mogą być chaotyczne, zabawne, chaotyczne i absolutnie niewygodne. I naprawdę mi się to podoba.

W tych niedoskonałych momentach intymność staje się najbardziej realna i piękna. To lekcja, która pomogła mi świadomie przyjmować związki — i ostatecznie rozczarowania, z znacznie większą uczciwością i humorem.

Tak, Jilly naprawdę przygotowała mnie na mały spadek z jej postaciami z niewiarygodnie wysokimi standardami — przyznajmy, nie każdy chłopak będzie doskonały i obdarowany jak jej mężczyźni.

Ale jej przesłanie było jasne — życie zawsze jest lepsze z musującym w kieliszku i facetem między nogami... a ja całkowicie się z tym zgadzam.

Okładka książki Jilly Cooper 'Riders' Rivals, kontynuacja Jilly do Riders Getty Shutterstock Editorial

Ta historia doskonale ilustruje, jak literatura może wpływać na nasze postrzeganie rzeczywistości. Książki Jilly Cooper nie tylko kształtują wyobrażenie o relacjach i seksualności, ale także inspirują do śmielszych kroków w życiu. Pokazuje, że kobiety mają prawo do zadowolenia i mogą aktywnie uczestniczyć w swoich romantycznych poszukiwaniach, marzeniach i pragnieniach.

W świecie, w którym tradycyjne pojęcia o relacjach są reinterpretowane, tacy autorzy jak Jilly stają się ważnymi głosami, które sprzyjają otwartości na nowe pomysły oraz odkrywaniu własnych pragnień.


Czytaj także

Reklama