I to bez dzieci i studentów: ile Ukraińców ma prawo do ulgi na przejazd komunikacją.
Liczba osób korzystających z ulg w Kijowie zaskakuje
Wiceprzewodnicząca Kijowskiej Administracji Miejskiej Marina Honda obliczyła liczbę osób korzystających z ulg w stolicy. Według jej słów, w Kijowie mieszka około 800 tys. osób różnych kategorii, które mają prawo do ulgi na przejazd. Jednak ta liczba nie uwzględnia dzieci i studentów.
'W Kijowie obecnie jest 400 tys. dzieci, które uczęszczają do placówek edukacyjnych. 700 tys. emerytów. 126 tys. osób z niepełnosprawnościami, w tym – 15 tys. dzieci. 230 tys. osób wewnętrznie przesiedlonych, a oczekuje się ponad 100 tys. weteranów. Kiedy myślę o tym, że potrzeby wszystkich tych ludzi powinny być zaspokajane przez co najmniej dwie-trzy osoby, szczerze się przerażam. Żaden urząd – ani państwowy, ani samorządowy – nie poradzi sobie z taką pracą', – powiedziała.
Co więcej, Honda zauważyła, że za granicą część obowiązków przejmują organizacje społeczne i charytatywne, które, między innymi, zapewniają opiekę nad ludźmi w domach. Jej zdaniem, to naprawdę efektywnie działa.
'A oto jeszcze jedno dane: w mieście jest teraz 230 tysięcy mieszkańców Kijowa, którzy żyją z minimalnej emerytury. Państwo przyznało prawo do bezpłatnych przejazdów dla emerytów, ale nie rekompensuje tych wydatków miastu. Łączna liczba osób różnych kategorii, które mają prawo do ulgi na przejazd, w stolicy wynosi prawie 800 tys. To bez dzieci i studentów', – dodała urzędniczka.
Wcześniej informowano, czy cena przejazdu w Kijowie wzrośnie i w jakim terminie.
Czytaj także
- Nowe cła USA uderzą w 60 państw – stawki dla UE i Rosji już ogłoszone
- Rosja zarobi krocie na surowcach: prognoza wzrostu przychodów z ropy i gazu o 60%
- Drugi zastrzyk finansowy z MFW dla Ukrainy: prawie 690 mln dolarów trafiło do budżetu
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa

