W Karpatach zauważono 12 brunatnych niedźwiedzi: jak trafić na obserwację.
Jak informuje The Sun: Nasz przewodnik Sebastian, ciemnowłosy i o jasnej skórze, żartuje:
„WSZYSCY przyjeżdżają tutaj szukać wampirów”. Pracuje tutaj już ponad 200 lat i twierdzi, że żadnego wampira jeszcze nie spotkał. Wszystkie prawa zastrzeżone
Ta podróż do Karpat, w kontekście legendy o Drakuli, okazała się prawdziwym odkryciem dla mnie. A możliwość obserwacji niedźwiedzi w dzikiej przyrodzie sprawia, że ta podróż jest szczególna.
Wygodnie przylatuję do Brașowa z Luton na lotach easyJet, a następnie wypożyczam samochód Dacia Duster 4×4, który idealnie nadaje się do górskich dróg Rumunii.
Przygody na zamku w Bran
Pierwszy przystanek – legendarny zamek w Bran, znany dzięki historii o Drakuli. Chociaż nie ma żadnych dowodów historycznych, że Vlad Tepes, jeden z prototypów Draculi, mieszkał tutaj, zamek z jego gotyckimi wieżami i tajemnymi przejściami tworzy atmosferę grozy, która zachwyca wszystkich miłośników horrorów.
Z atmosferą, która wciąż jest odczuwalna po ostatniej ekranizacji 'Nosferatu', zamek jest pełen wrażeń.
Po wizycie w zamku udaję się do Wilii Hermany, położonej w pobliżu wsi Mahura, gdzie spędzę weekend. Ten ekologiczny hotel, zarządzany przez Katarzynę i Hermana, jest ukryty w malowniczej dolinie na terenie Parku Narodowego Piatra Craiului.
W hotelu zostaną mi zaproponowane pyszne dania z lokalnych produktów i wspaniałe widoki na okoliczne krajobrazy, wzbogacone dźwiękami dzwonków krowich.
Obserwacja niedźwiedzi
Pewnego wieczoru z cichym przewodnikiem wyruszam na wieczorną obserwację niedźwiedzi. Gdy zapada zmierzch, z lasu wychodzi samica karpackiego brunatnego niedźwiedzia, a potem pojawia się matka z dwoma niedźwiadkami. W ciągu dwóch godzin udaje nam się zobaczyć 12 niedźwiedzi, co było niesamowitym przeżyciem.
Wszystkie prawa zastrzeżone
Rumunia jest domem dla największej populacji brunatnych niedźwiedzi w Europie - około 6000 osobników, a także dla 3500 dzikich wilków, które obecnie są zagrożone wyginięciem.
Wracając z spaceru, delektuję się tradycyjną rumuńską kuchnią w hotelu, w tym pyszną zupą, gołąbkami i kremowym polentą z domowym serem.
Wszystkie prawa zastrzeżone
Następnego dnia udaję się na przyjemny spacer górskimi drogami Transylwanii, gdzie tradycyjne drewniane chaty i sylwetki koni stają się codziennym zjawiskiem.
© Luc Lacey Photographer. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Ta podróż stała się nie tylko wypoczynkiem, ale prawdziwym odkryciem starożytnej i nowoczesnej Rumunii z jej nieograniczoną urodą i dzikimi przygodami.
Czytaj także
- Uwaga pasażerowie! Ukrzaliznytsia wprowadza obowiązek posiadania wydrukowanych biletów na wybrane trasy zagraniczne
- Tajemniczy napis z 1989 roku na stacji „Złote Wrota” w Kijowie – co skrywa ściana metra?
- Przez półtora roku autobusy z Ukrainy nie przejadą na „Szeginiach – Medyce” – rusza remont
- InPost umożliwia wysyłkę walizek do paczkomatów w ośmiu krajach UE – podano ceny
- Przejście graniczne w Medyce zamknięte dla autobusów na 1,5 roku – od czerwca 2026
- Sezon letni w Odessie: ponad dziesięć plaż z certyfikatami gotowości

