Norwegia otworzyła nowy kierunek turystyki: czym zachwyca miasto Alta.

Norwegia otworzyła nowy kierunek turystyki: czym zachwyca miasto Alta
Norwegia otworzyła nowy kierunek turystyki: czym zachwyca miasto Alta

Unikalne doświadczenie w Norwegii

Jak informuje The Sun: Rzadko zdarza się, że zakładasz smycz, a pies prowadzi cię na spacer. Ale właśnie to dzieje się w Altie, nieznanym miejscu na północy Norwegii.

Nieznane miejsce Alty w Norwegii daje możliwość zobaczenia zorzy polarnej Getty Zaśnieżone miasto Alta, którego liczba ludności wynosi tylko 15 000, staje się popularnym kierunkiem Getty

Wśród lodowych sosnowych lasów dołączamy do wycieczki na rakietach śnieżnych, a prowadzi nas alaskan husky o imieniu Bruce. Początkowo chciałem spacerować sam, ale Bruce okazuje się znacznie silniejszy ode mnie — ciągnie do przodu, podczas gdy ja cieszę się tą niezwykłą przygodą.

Mało kto wie o Alcie, mimo że jest tam fiord. To małe norweskie miasteczko z populacją 15 000 powoli staje się popularnym alternatywnym kurortem zimowym.

Aktywności i kultura

Jakie są tu ekscytujące aktywności? Absolutnie — szczególnie podróże z husky.

A co z kulturą? Jest tu muzeum i imponujący kościół Północnych Latarni.

Alta jest wspaniała do obserwowania zorzy polarnej, ponieważ jej położenie geograficzne czyni ją jednym z najlepszych miejsc do tego.

Zarezerwowałem trzydniowy pobyt z touroperatorem Best Served Scandinavia, którego trasa oferuje najlepsze szanse na spotkanie z latarniami i inne aktywności. A na razie zostaję z Bruce'm.

Prowadzi mnie do zamarzniętego jeziora, gdzie ściągam rakiety i smycz, a zaczynamy wędkowanie pod lodem, wiercąc otwory w grubej warstwie lodu.

Śnieg cicho pada, podczas gdy nasza grupa licząca cztery osoby odpoczywa na reniferowych kocach, trzymając wędkę w rękach.

Nagle czuję branie, serce bije szybciej, a dłonie się pocą — mimo chłodu. Co jest na końcu żyłki? Tylko robaki, których używamy jako przynęty.

Nasz przewodnik Kale tymczasem przygotowuje łososia i warzywa na otwartym ogniu w lavvu — namiocie, który używają rdzenni Laponi. To prawdziwa pyszność.

Miejscem mojego pobytu był hotel Scandic, który ma dużą saunę do ogrzania się, smaczną skandynawską restaurację oraz pokoje z widokiem na kościół Alty. Imponujący zakręcony design przypomina o zorzy polarnej i wygląda nie mniej imponująco — szczególnie harfa w środku.

Ostatnia aktywność przygody Joe — jazda na saniach z reniferem przez śnieg Supplied

Poszukiwanie zorzy polarnej

Zmiana polarna to niesamowity, ale kapryśny zjawisko naturalne, aby je zobaczyć, konieczne jest, aby pogoda była sprzyjająca: jeśli jest zbyt pochmurno lub jasno — nie jest widoczne.

Tej nocy wyruszam na ekspedycję 'Polowanie na zorze polarną', choć tak naprawdę musimy tylko znaleźć jasne niebo.

Wyjeżdżamy z miejsc z intensywnym oświetleniem w ciemność, a po 27 milach na północny wschód docieramy do naszego szczęśliwego miejsca. Wszyscy wysiadają z ciężarówki, aby cieszyć się bladym zielonym strumieniem na niebie. To niezłe, choć nie nadzwyczajne widok, ponieważ atmosfera jest nieco mglista.

Ale przed nami będą jeszcze okazje. Pewnego poranka wspinam się na górę Komsą, co zajmuje 45 minut w obie strony, aby podziwiać fiord Alty, który podczas II wojny światowej był używany przez Niemców jako baza morska. To właśnie tutaj alianci po raz pierwszy odkryli niemiecki pancernik 'Bismarck'.

Próbuję także 'mushing' — kieruję ośmioma husky, które ciągną moje sanie.

A także odwiedzam lodowy bar w hotelu Sorrisniva Igloo, gdzie wszystko jest wyrzeźbione z lodu, nawet kieliszki. Ich flagowy napój — elektryczny niebieski z dodatkiem wódki, który łatwo się pije.

Na zakończenie, to ostatnia noc i aktywność — jazda na saniach z reniferem, których prowadzi Espen, rdzenni Saam. Gwiazdy świecą jasno, chmury są rzadkie. Czy uda nam się zobaczyć zorzę? „Jestem optymistą,” — mówi on.

Jedynym dźwiękiem jest odgłos renifera Museta na śniegu. Podnoszę głowę i wzdycham.

Przed mną rozciąga się jasnozielony pas, a także szmaragdowe strumienie wypływają z horyzontu. I wtedy dostrzegam spadającą gwiazdę.

Jestem tak zafascynowany, że nie mogę uwierzyć: to prawdziwa arktyczna podróż, która przewyższa wszystkie inne.


Czytaj także

Reklama