Były członek Union J pracował jako barista: jak stworzenie nowego zespołu zmieniło jego życie.

Były członek Union J pracował jako barista: jak stworzenie nowego zespołu zmieniło jego życie
Były członek Union J pracował jako barista: jak stworzenie nowego zespołu zmieniło jego życie

Droga George'a Shelley'a

Jak informuje The Sun: George Shelley, były członek popularnego zespołu chłopięcego Union J, stał się znany dziesięć lat temu dzięki programowi 'I'm A Celebrity'. Niestety, pieniądze, które zarobił na muzyce, szybko się skończyły i w zeszłym roku musiał pracować jako barista w kawiarni.

George Shelley wydał wszystkie pieniądze zarobione na muzyce i w zeszłym roku był zmuszony pracować jako barista w kawiarni. Przekazane Rex PA:Press Association

Nowy projekt

Pomimo trudnych doświadczeń, stało się to katalizatorem najbardziej udanego projektu George'a w jego karierze. W lipcu ogłosił stworzenie nowej grupy o nazwie Lightlines i wydał swój pierwszy singiel 'Wasted', który wprowadza bardziej rockowy styl niż Union J. Dziś chłopcy zaprezentowali swój drugi singiel 'Animal'.

George zauważył, że poznał członków Lightlines, Alexa Potekariego i Willa Jacksona, pracując w kawiarni Chi Chi w północnym Londynie.

„W zeszłym roku dużo pracowałem, robiąc media społecznościowe dla innych, edytując filmy i pracując w kawiarni. Pracowałem tam na czterech zmianach.”

George dodał, że czasami był dość energiczny w pracy:

„Zawsze wszystko przewracałem i często upadałem. Już myślałem, że skończyłem z muzyką.”

Kiedy spotkał Alexa, okazało się, że ma on tytuł magistra z zakresu kompozycji muzycznej i zaczęli grać i nagrywać razem.

Ostatecznie George poznał Willa w innej kawiarni, co doprowadziło do powstania ich trio.

Odchodzenie od 'zespołów chłopięcych'

„Chciałem odejść od koncepcji zespołów chłopięcych. Piosenki, które sam piszę, są bardzo głębokie i intuicyjne. A kiedy zrozumiałem, że ci chłopcy potrafią grać na gitarze i perkusji, poczułem, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.”

W swoim debiutanckim utworze 'Wasted' George mówi o 'pigułkach i barach' oraz 'piciu'. Przyznaje się do napotkania trudności.

„Byłem bardzo naiwny, kiedy przyjechałem do Londynu, i to mnie przytłoczyło.”

Utrata jego siostry, która zmarła w wypadku samochodowym, tylko pogłębiła jego zmagania:

„To było trudne, a moje mechanizmy radzenia sobie były toksyczne.”

Nowe życie

Teraz George wybiera okresy całkowitej trzeźwości, aby skupić się na swojej twórczości. Zespół nagrał debiutancki album w sześć miesięcy i przygotowuje się do niezależnej produkcji.

„Duża część powrotu do muzyki to upewnienie się, że nie rezygnuję z mojej autonomii i mogę kontrolować swoje życie i decyzje twórcze.”

George zauważył, że nie ma nic przeciwko powrocie do 'przyzwoitej' pracy, jeśli zajdzie taka potrzeba:

„Jeśli za miesiąc będę musiał zarobić trochę pieniędzy, jestem gotów pracować w nocy lub nawet zajmować się ogrodnictwem.”

George nie ma wstydu w pracy, jeśli zajdzie taka potrzeba, a jego gotowość do podejmowania nowych wyzwań odzwierciedla dojrzałość i odporność, jaką zdobył w trudnych czasach. Na tym tle jego nowy projekt Lightlines otwiera nowe horyzonty w jego karierze, co jest szczególnie ekscytujące dla jego fanów.


Czytaj także

Reklama