Chelsea znowu głównymi faworytami Ligi Mistrzów: dlaczego presja nie spoczywa na Arsenalu.
Bez presji na Arsenal w kobiecej Lidze Mistrzów
Jak informuje The Sun: Dawne gwiazdy angielskiego futbolu Lianna Sanderson i Fara Williams uważają, że Arsenal nie powinien odczuwać presji podczas próby obrony tytułu w Lidze Mistrzów, ponieważ cała uwaga koncentruje się na Chelsea.
Chelsea nadal nie zdołała zdobyć europejskiego trofeum, choć drużyna wygrywała WSL przez sześć lat z rzędu.
GettyDrużyna trzykrotnie z rzędu dotarła do półfinału, ale za każdym razem przegrywała z trzykrotnymi mistrzyniami Barceloną.
W ciągu ostatniego roku Chelsea dokonała znacznych transferów, w tym zakupu Naomi Girma, Keiry Walsh, Ellie Carpenter oraz napastniczki Alyssy Thompson za 1,1 miliona funtów. Teraz drużyna musi osiągnąć więcej, aby przywrócić trofeum do zachodniego Londynu.
Sanderson, która wygrała ten turniej z Arsenalem w 2007 roku, zauważyła: 'Presja spoczywa na Chelsea. Nie uważam, że Arsenal odczuwa jakąkolwiek presję.'
'W zeszłym roku nie mieliśmy żadnych dużych oczekiwań. W tym czasie Rene Slegers była tymczasowym trenerem i drużyna nie przegrywała.'
'Ona wykonała niesamowitą pracę i nadal ją wykonuje.'
'Ale presja spoczywa na Chelsea. Muszą w tym roku odnieść sukces.'
'Będąc byłym zawodnikiem Arsenalu, byłam tam, kiedy wygrali Ligę Mistrzów. To był moment, z którego wszyscy byliśmy dumni.'
'Jeśli Arsenal nie wygra w tym roku... Nie sądzę, aby ktokolwiek miał jakiekolwiek oczekiwania. To jak zwycięstwo Crystal Palace w FA Cup — jeden z tych przypadków.'
Getty
Spojrzenie na wewnętrzne oczekiwania
Fara Williams, była pomocnica Chelsea, uważa, że Arsenal może odczuwać wewnętrzną presję, aby powtórzyć swój sukces z zeszłego roku, ale wszelka uwaga koncentruje się na Chelsea i Barcelonie.
'Zewnętrzna presja polega na tym, że Barcelona musi znowu wygrać, a Chelsea zainwestowała dużo pieniędzy i ma głębokość składu, więc muszą pokonać wszystkich,' — zaznaczyła Williams.
Dodała także, że drużyna ma swoje własne oczekiwania i standardy, i muszą powtórzyć swój sukces z zeszłego roku. Jednak zewnętrzna presja nie powoduje dodatkowego napięcia.
Arsenal rozpocznie obronę tytułu jutro przeciwko ośmiokrotnym mistrzom Lyonowi na stadionie Meadow Park. Chelsea zagra z Twente, a Manchester United podejmie Valerengę w środę.
Ligi Mistrzów UEFA dla kobiet zaczynają się 7-8 października, wszystkie mecze będą transmitowane na Disney+ w ramach istniejących subskrypcji.
Te rozgrywki staną się decydującym momentem dla drużyn dążących do odniesienia sukcesu w europejskim futbolu. Dla Arsenalu ważne jest, aby pokazać swoją siłę, ponieważ drużyna ma szansę nie tylko obronić tytuł, ale także potwierdzić status jednego z najsilniejszych klubów w kobiecym futbolu. Napięcie rośnie, jednak oczekiwania wobec Chelsea, jak zawsze, są wysokie. To tworzy wyjątkową atmosferę przed rozpoczęciem nowego sezonu Ligi Mistrzów.
Czytaj także
- Beckham uhonorowany gwiazdą w Hollywood. Wskazuje faworytów mundialu 2026
- Mundial 2026 budzi kontrowersje: rekordowe ceny biletów i wyżywienia
- Kataloński gigant celuje w następcę Lewandowskiego: 100 milionów euro za nastolatka z Francji
- Remis na starcie MŚ 2026: Ancelotti pod ostrzałem za zachowawczą grę Brazylii
- Mistrzostwa Świata 2026: Hiszpania, Belgia i Urugwaj zaczynają rywalizację
- Sensacje mundialu: Wybrzeże Kości Słoniowej i Szwecja zaskakują 15 czerwca

