Romantyczny gest z fajerwerkami w tle. Mężczyźnie grozi więzienie.
Kijów: fajerwerki w celach matrymonialnych zakończone zarzutami
Jak informuje TSN.ua: W miniony weekend w stołecznej dzielnicy Swiatoszyn doszło do niecodziennego zdarzenia. 47-letni mieszkaniec Kijowa, chcąc zaimponować kobiecie, zorganizował dla niej prywatny pokaz fajerwerków. Jego romantyczny zamiar nie spotkał się jednak z aprobatą służb, a policja wszczęła przeciwko niemu postępowanie karne. Wykorzystanie pirotechniki w miejscu publicznym bez zezwolenia jest w Ukrainie traktowane bardzo poważnie.
Funkcjonariusze zakwalifikowali czyn jako chuligaństwo i zastosowali artykuł 296, część 1 Kodeksu Karnego Ukrainy. Na mężczyznę czeka teraz proces, a sąd może orzec wobec niego karę pozbawienia wolności sięgającą nawet pięciu lat. Mężczyzna tłumaczył, że jego intencją nie było chuligaństwo, a jedynie chęć zaskoczenia i zaimponowania nowo poznanej osobie.
Ta historia dobitnie pokazuje, że nawet najbardziej wzniosłe pobudki nie zwalniają z obowiązku przestrzegania prawa. Policja regularnie ostrzega przed nielegalnym i niebezpiecznym używaniem materiałów pirotechnicznych.
Pirotechnika a prawo: ryzykowny element zaskoczenia
Incydent w Kijowie stanowi wyraźny sygnał, że próby stworzenia niecodziennej, romantycznej atmosfery muszą mieścić się w granicach prawa. Działania pozornie niewinne i osobiste, jeśli zagrażają bezpieczeństwu lub naruszają przepisy, pociągają za sobą poważne konsekwencje karne. Warto o tym pamiętać, planując jakiekolwiek widowiska z użyciem fajerwerków w przestrzeni miejskiej.
Władze przypominają, że korzystanie z pirotechniki w miejscach publicznych jest ściśle regulowane, a jej niekontrolowane odpalenie zawsze wiąże się z realnym zagrożeniem dla osób postronnych i mienia.
Czytaj także
- Nawet 1700 zł kary za zdjęcie na cudzym polu? Sprawdź, czego unikać w plenerze
- 15 lat więzienia grozi mężczyźnie po awanturze w Charkowie. Zakończyła się ciosem nożem
- Masowe oszustwa na prawa jazdy w Ukrainie – nowa metoda nabierania kierowców
- Twórca muzeum chce odkupić zdemontowany pomnik Bułhakowa
- Sąd w Połtawie skazał mężczyznę za zranienie policjanta podczas próby ucieczki
- Czesi uderzają po kieszeniach: kary za brak rejestracji psa sięgną 645 000 złotych

