Kijowski szpital ratunkowy w ciemnościach: chaos, drogie leki i zarzuty o nieprawidłowości.

Kijowski szpital ratunkowy w ciemnościach: chaos, drogie leki i zarzuty o nieprawidłowości
Kijowski szpital ratunkowy w ciemnościach: chaos, drogie leki i zarzuty o nieprawidłowości

Kryzys w stołecznej placówce medycznej

Jak informuje TSN.ua: W Kijowskim Miejskim Szpitalu Klinicznym Pogotowia Ratunkowego panuje sytuacja kryzysowa, bezpośrednio zagrażająca pacjentom. Zapaść przejawia się na wielu płaszczyznach: od braków prądu i personelu, przez podejrzenia o korupcyjne zawyżanie cen leków, po problemy z zarządzaniem. Wszystko to wskazuje na głębokie dysfunkcje w funkcjonowaniu kluczowej instytucji medycznej.

9 stycznia doszło do dramatycznej sytuacji – operacje przeprowadzano bez światła i znieczulenia. Awaryjny agregat prądotwórczy nie uruchomił się o krytycznej godzinie 3:40. Jak relacjonowała lekarka Olena Bobrownik,

„światło zgasło około 3:05. Nie wiem, dlaczego generator nie zadziałał”
. Czas oczekiwania na przyjęcie w izbie przyjęć wydłużył się z 30 minut do nawet 4 godzin, co unaocznia skalę problemów z funkcjonowaniem podstawowej służby.

Placówka boryka się z poważnymi niedoborami kadrowymi. W izbie przyjęci pracują jedynie 4 sanitariuszki, podczas gdy etat przewiduje 12. Oleg Symoroz zwrócił uwagę, że

„poza tymi problemami, nie ma tam personelu pomocniczego dla tych pacjentów”
. To dodatkowo utrudnia udzielanie pomocy medycznej.

Niepokój budzą również kwestie finansowe związane z zaopatrzeniem. Szpital zakupił 65 tysięcy ampułek leku „Fentanyl” po cenie przekraczającej 111 hrywien za sztukę, podczas gdy cena detaliczna wynosi około 46 hrywien. Taka różnica rodzi poważne podejrzenia o nieprawidłowości. Andrij Hwozdyński ocenił, że

„to sytuacja skrajnie krytyczna. Gdy zaburzony jest cykl leczenia, niemożliwe jest zapewnienie adekwatnej pomocy”
.

Zarzuty o niegospodarność i brak przejrzystości

Kolejną wątpliwą kwestią jest remont izby przyjęć, zlecony dostawcy „Absolut Klimat” za kwotę 104 milionów hrywien. Brak jasności co do procedur wyboru wykonawcy wzbudza obawy zarówno wśród pracowników medycznych, jak i opinii publicznej. Kontekst wojenny i konieczność racjonalnego wydawania środków publicznych czynią tę sprawę szczególnie istotną.

Odpowiedzialność za stan placówki spoczywa na jej kierownictwie. Inna Iwanenko podkreśliła, że „fakt, iż szpital nie znajduje się w odpowiednich warunkach, to już pytanie do zarządzających placówką ochrony zdrowia”. Główny lekarz Ołeksandr Dorosz jest właścicielem domu o powierzchni 270 mkw. w Wielkiej Dymierce, wycenianego na 566 tysięcy hrywien, co również stawia pytania o źródła finansowania i przejrzystość.

Ogólna sytuacja w Kijowskim Miejskim Szpitalu Pogotowia Ratunkowego jest alarmująca. Braki w zaopatrzeniu w energię, niedostatek personelu, zarzuty o korupcję oraz wątpliwości co do efektywności zarządzania realnie zagrażają życiu pacjentów i budzą głębokie zaniepokojenie społeczeństwa.

Opisany kryzys w szpitalu uwidacznia pilną potrzebę głębokich reform w ukraińskiej służbie zdrowia, szczególnie w zakresie zapewnienia placówkom niezbędnych zasobów i kadr. W warunkach wojny i niestabilności ekonomicznej kluczowe jest, by szpitale były przygotowane na sytuacje awaryjne, a mechanizmy zamówień publicznych były w pełni przejrzyste, aby wyeliminować przestrzeń dla nadużyć. Skupienie uwagi mediów i władz na tych problemach może być pierwszym krokiem do ich rozwiązania.


Czytaj także

Reklama