W Rosji wkrótce zabraknie pieniędzy na wojnę: ekspert opowiedział o scenariuszach Kremla.

W Rosji wkrótce zabraknie pieniędzy na wojnę: ekspert opowiedział o scenariuszach Kremla
W Rosji wkrótce zabraknie pieniędzy na wojnę: ekspert opowiedział o scenariuszach Kremla

Jak informuje FREEДOM:

Problemy w rosyjskiej gospodarce

Po wprowadzeniu sankcji przeciwko Rosji, gospodarcze powiązania między krajami Zachodniego świata a Rosją znacznie się zmniejszyły. Niemniej jednak, kraje globalnego Południa nadal utrzymują współpracę z Moskwą. Jeśli rok 2022 był relatywnie udany dla rosyjskiej gospodarki, to już w latach 2023-2024 sytuacja zaczęła się komplikować. O tym w programie telewizyjnym FREEДОМ mówił Iwan Us, doktor nauk ekonomicznych i główny konsultant Centrum Badań Polityki Zagranicznej.

Jego zdaniem jedną z głównych konsekwencji sankcji było zmniejszenie płynnej części Funduszu Narodowego Bogactwa do poziomu niższego niż deficyt budżetowy.

'W związku z tym, obecnie rosyjskie kierownictwo zmuszone jest do podejmowania bardzo niepopularnych działań. Jedna z głównych wiadomości ostatnich tygodni — w Rosji na stacjach paliw jest coraz mniej benzyny. Mówi się, że to przez ataki ukraińskich dronów, ale spójrzcie, gdzie kryzys: Kuryle, Daleki Wschód Rosji, tam jeszcze nie dotarliśmy. Myślę, że to się dzieje, ponieważ w Rosji zdecydowano się jednak ograniczyć finansowanie artykułu na dopłatę do cen', — zauważył Us.

Ekonomista wyjaśnił, że dopłata — to wsparcie z budżetu dla wydobywców ropy, które kompensuje różnicę między eksportowymi a krajowymi cenami paliwa. Gdy tę dopłatę zniesiono, dostawcy paliwa zaczęli wycofywać benzynę ze stacji, aby uniknąć strat.

'Coś takiego miało już miejsce we wrześniu 2023 roku. I oto bezpośredni efekt tego presji sankcyjnej: w Rosji, w kraju stacji benzynowych, znika benzyna na stacjach', — powiedział ekonomista.

Trudności finansowe i wojna

Us uważa, że jeśli trend wydatków z Funduszu Dobrobytu się nie zmieni, to płynna część funduszu może zniknąć jeszcze w tym roku.

'Zbyt szybko w lipcu wykorzystywano zasoby. I to może skłonić Rosję do tego, że będzie musiała nie wypłacać emerytur albo zamrozić pieniądze obywateli na kontach w bankach. Ale jest jeszcze opcja emisji, jednak ona już ma miejsce. A kiedy masa pieniądza rośnie, a ten wzrost nie jest zabezpieczony towarami, to klasyczne przegrzanie gospodarki, kiedy ogromna ilość pieniędzy, mała ilość towarów, i to prowadzi do niespotykanej inflacji, która w Rosji już oficjalnie wynosi, moim zdaniem, 9,5%. A myślę, że w rzeczywistości jest zdecydowanie powyżej 10%, chociaż planowano 4%. Dzieje się tak także z powodu wpływu sankcji na rosyjską gospodarkę', — poinformował ekspert.

Podkreślił również, że dopóki Rosja prowadzi wojnę, jej obywatele nie będą mogli żyć w dobrobycie.

'Właśnie dlatego, że Rosja kontynuuje wojnę, obywatele Rosji muszą być gotowi, że ich oszczędności w bankach zostaną odebrane, jak to zrobił Związek Radziecki, jeśli się nie mylę, w marcu 1991 roku. Przestaną wypłacać emerytury. A potem spadek wynagrodzeń. W pięknej oprawie podawane jest, że teraz nie pięć, a czterodniowy tydzień pracy. A to oznacza, że płacą wam nie za pięć, a za cztery dni. W istocie to oznacza zmniejszenie płac o jedną piątą. I to w Rosji dzieje się w coraz większej liczbie przedsiębiorstw. Rosja dokonuje wyboru na rzecz wojny, w związku z czym na gospodarce stawiany jest krzyż', — podsumował Us.

Przypomnijmy, Centrum przeciwdziałania dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy poinformowało, że rozległa inwazja na Ukrainę po raz pierwszy może pochłonąć połowę dochodów budżetu Federacji Rosyjskiej.

Tak więc w kontekście trwających sankcji i działań wojennych, rosyjska gospodarka staje przed poważnymi wyzwaniami. Eksperci zauważają, że dalsze zaostrzenie sytuacji może prowadzić do istotnych problemów gospodarczych dla kraju i jego obywateli, którzy już odczuwają skutki zmian na rynku paliwowym i możliwych trudności finansowych.


Czytaj także

Reklama