Kurs hrywny na koniec roku: eksperci przedstawili wyraźną prognozę na dolara.

Kurs hrywny na koniec roku: eksperci przedstawili wyraźną prognozę na dolara
Kurs hrywny na koniec roku: eksperci przedstawili wyraźną prognozę na dolara

Stabilność hrywny w listopadzie

Jak informuje inkorr.com: Analitycy finansowi są przekonani, że ukraińska hrywna ma szansę pozostać stabilna w listopadzie. Mimo że dolar nieco wzrósł, nadal jest na niższym poziomie w porównaniu z początkiem roku. Głównym czynnikiem wpływającym na kurs hrywny jest polityka Narodowego Banku, który zapewnia jej stabilność poprzez międzynarodową pomoc oraz aktywne interwencje na rynku walutowym.

'Regulator ogranicza inflację, dlatego utrzymuje hrywnę stabilną. W NBP jest wystarczająco rezerw, aby wygładzać wahania kursowe', - wyjaśnił analityk Dragon Capital Serhij Fursa.

Prognozy na przyszłość

Dyskusje na temat możliwości dewaluacji hrywny trwają, ale eksperci uważają to za mało prawdopodobny scenariusz. Międzynarodowy Fundusz Walutowy również uważa, że stopniowe osłabienie hrywny jest możliwe bez znacznych wstrząsów. Pod koniec roku specjaliści spodziewają się stabilności kursu hrywny oraz możliwego stopniowego osłabienia.

'Na razie ryzyka są bardzo niskie. Najbardziej prawdopodobna opcja to stabilność przez kilka następnych miesięcy. Do końca roku hrywna może nieco się osłabić do poziomu 43-44 hrywny za dolara', - zaznaczył ekspert.

Ciekawostką jest to, że wolumen inwestycji Ukraińców w obligacje rządowe osiągnął historyczny maksymum.

W związku z tym, hrywna może utrzymać swoją stabilność w listopadzie dzięki wysiłkom Narodowego Banku, międzynarodowej pomocy oraz aktywnym interwencjom na rynku walutowym. Eksperci nie dostrzegają poważnych zagrożeń dla jej kursu i nawet przewidują stopniowe osłabienie do końca roku.

Sytuacja z kursem hrywny podkreśla znaczenie polityki finansowej państwa oraz wsparcia zewnętrznego dla stabilności krajowej waluty. Inwestycje Ukraińców w obligacje rządowe odzwierciedlają zaufanie społeczeństwa do systemu finansowego i nadzieje na dalszą stabilność w gospodarce.


Czytaj także

Reklama