Lilia Podkopaewa o dzieciństwie w Doniecku i spotkaniu z ojcem-Rosjaninem.

Lilia Podkopaewa o dzieciństwie w Doniecku i spotkaniu z ojcem-Rosjaninem
Lilia Podkopaewa o dzieciństwie w Doniecku i spotkaniu z ojcem-Rosjaninem

Jak informuje inkorr.com: Olimpijska mistrzyni w gimnastyce artystycznej Lilia Podkopaewa podzieliła się wspomnieniami ze swojego dzieciństwa, które spędziła w rosyjskojęzycznym środowisku. W wywiadzie wspomniała o swoim otoczeniu w Doniecku, gdzie wszyscy mówili po rosyjsku, a także opowiedziała o spotkaniu ze swoim biologicznym ojcem, który jest Rosjaninem.

No tak, oczywiście, pamiętam. I całe moje otoczenie było rosyjskojęzyczne, dlatego nawet w mojej głowie, w myślach nie było takiego, by uczyć się ukraińskiego. Tata Rosjanin... - wyjaśniła.

Lilia nie utrzymuje kontaktu z ojcem, który zostawił rodzinę, gdy miała zaledwie dwa lata. Jej pierwsze spotkanie z nim miało miejsce dopiero w 2002 roku i było krótkie, a także niezręczne.

To było po raz pierwszy od dzieciństwa. Nie wiedziałam, jak się zwracać, jak właściwie. Tato nie mogłam powiedzieć, Saszy też nie mogłam powiedzieć, na ty czy na pan. I było bardzo niewygodnie, dlatego wydawało mi się, że to było takie niezręczne spotkanie, - przyznała Podkopaewa.

Lilia podkreśliła, że dla niej rodzina to nie tylko krewni, ale także ci, którzy zawsze są obok, inwestując swój czas i duszę w rozwój każdej osobowości.

Dzieciństwo Lilii Podkopawej w rosyjskojęzycznym środowisku miało znaczący wpływ na jej postrzeganie języka i tożsamości. Spotkanie z ojcem, które miało miejsce po długiej nieobecności kontaktu, pomogło jej uświadomić sobie, że rodzina to nie tylko więzy genetyczne, ale także wsparcie i wzajemne zrozumienie z ludźmi, którzy zawsze są blisko. Ta historia przypomina nam, jak ważne jest mieć ludzi, którzy mogą stać się prawdziwą rodziną, nawet jeśli więzi z krewnymi są zerwane.


Czytaj także

Reklama