Pielęgniarka podała noworodkowi 20 dawek szczepionki zamiast jednej: historia z Boiarka.
Jak informuje ТСН: W Boiarce, w obwodzie kijowskim, pielęgniarka przypadkowo podała noworodkowi 20 dawek szczepionki zamiast jednej.
Dziecko otrzymało dwie szczepionki, w tym jedną w znacznie nadmiarowej dawce. W efekcie rodzina teraz musi regularnie kontrolować zdrowie niemowlęcia pod kątem możliwych chorób, w tym gruźlicy, a także podawać dziecku silne leki. Choć lekarze przyznali błąd, w Ukrainie pociągnięcie lekarzy do odpowiedzialności jest dość rzadkim zjawiskiem.
„Dziecko śpi bardzo niespokojnie. Mamy problemy z brzuszkiem. Po pół dnia i pół nocy nie śpimy, ona krzyczy”, mówi mama Ludmiła Skalozub.
Według Ludmiły, problemy są spowodowane antybiotykami, które maluch musi przyjmować od narodzin. Cała rodzina przechodzi rentgen, aby kontrolować prawdopodobieństwo rozwoju gruźlicy.
Ta sytuacja wynikła z błędu pielęgniarki w szpitalu położniczym, która podała szczepionkę przeciwko gruźlicy (BCG) w kilkadziesiąt razy wyższej niż potrzebna dawce, i zaszczepiła dziecko przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby.
„BCG jest przeznaczone na 20 dawek, a ona wbiła te 20 dawek w jednego dziecka”, mówi mama.
Jak mieszane szczepionki wpłyną na organizm dziecka, nikt nie mógł przewidzieć, a prawdopodobieństwo rozwoju gruźlicy po 20 dawkach było dość wysokie.
Ludmiła z przerażeniem wspomina ten dzień. Na początku wszystko przebiegało normalnie.
„Przyszła pielęgniarka, przyniosła mi zgodę na szczepienie przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby, podpisałam. A wieczorem do sali odwiedziła delegacja lekarzy i administracji szpitala. To było około 18:00. Przyszli i powiedzieli, że wystąpiła nieprzewidziana sytuacja — mojemu dziecku podano połączenie dwóch szczepionek”, przypomina sobie kobieta.
Ludmiła z niemowlęciem została przeniesiona do obwodowego szpitala dziecięcego. Po tygodniu, dochodząc do siebie, zaczęła pisać skargi.
Pielęgniarka, która dopuściła się tego poważnego błędu, zwolniła się z własnej woli. Jednocześnie zwolniono również dyrektora szpitala położniczego. Ludmiła zauważa, że nie miała zastrzeżeń do innych lekarzy i uważa, że niesprawiedliwe jest, że pielęgniarka nie poniosła odpowiedzialności za swoje działania.
Adwokat Ludmiły podkreśla, że lekarze naruszyli przepisy kilku aktów normatywnych.
„Wyniki dochodzenia w szpitalu wykazały naruszenie zasad przeprowadzania profilaktycznych szczepień przez pielęgniarkę Zajec O.M. W wyniku dochodzenia podjęto decyzję o pociągnięciu jej do odpowiedzialności dyscyplinarnej i odpowiedzialności zawodowej ze szpitalem”, mówi się w odpowiedzi szpitala.
Ten przypadek stawia ważne pytania o odpowiedzialność medyczną i bezpieczeństwo szczepień na Ukrainie. Rodzice, którzy ufają zdrowiu swoich dzieci pracownikom medycznym, mają prawo do odpowiedniego poziomu opieki i uwagi dla swoich najmniejszych pacjentów. Dochodzenie takich incydentów może być pierwszym krokiem do poprawy standardów w dziedzinie medycyny.
Czytaj także
- Rosyjskie uderzenia na wschodzie i południu Ukrainy: ofiary śmiertelne i ranni w trzech obwodach
- Dwa wybuchy w obwodzie charkowskim – ranni mężczyźni w ciągu 24 godzin
- Mężczyzna zgubił się we własnym ogrodzie – 9 godzin w podziemnym labiryncie pod Odessą
- Śmierć żołnierza w szpitalu w Kijowie – śledztwo w sprawie leczenia
- Po nalotach na Cherson płonie miasto, a w obwodzie dniepropietrowskim ranni w ataku na Wasylków – najnowsze doniesienia z frontu
- Atak na placówkę medyczną w obwodzie charkowskim – zniszczone karetki i szpital

