Mieszkanka Charkowa okazała się sabotażystką - jak ukarał sąd.
15.07.2025
3799
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
15.07.2025
3799
W Charkowie odbyła się rozprawa sądowa dotycząca kobiety, która podpaliła cudzą własność, dokonując dywersji. Za ten czyn czeka ją surowa kara.
Szczegóły sprawy
Zgodnie z materiałami sprawy, w nocy z 29 na 30 marca 2025 roku oskarżona podpaliła samochód za wynagrodzenie. Nagrała podpalanie na wideo, przekazała zleceniodawcy przez Telegram i otrzymała za to 700 dolarów. W wyniku pożaru spalił się nie tylko ten samochód, ale także inne auto, które było zaparkowane obok.
Tego samego wieczoru, 8 kwietnia, kobieta zorganizowała nowe podpalenie - tym razem podpaliła przekaźnik sygnalizatora świetlnego na stacji kolejowej „Charków-Słobidzki-Balaszówka”. Za ten czyn wypłacono jej 400 dolarów.
Decyzja sądu
Sąd rejonowy Słobidzki w Charkowie uznał kobietę za winną popełnienia kilku przestępstw i wymierzył jej karę 15 lat pozbawienia wolności. Oprócz kary pozbawienia wolności, sąd zobowiązał oskarżoną do pokrycia szkód materialnych w wysokości 187 tysięcy hrywien dla właścicielki samochodu, który ucierpiał w wyniku podpalenia.
Wcześniej publikowaliśmy o mężczyźnie z Równego, który rozpowszechniał informacje o rozmieszczeniu wojsk ZSU, dlatego został pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Była także informacja o procesie kolejarzy na Wołyniu, którzy legalnie próbowali przewieźć uchylającego się od służby za granicę.Po przeprowadzeniu rozprawy sądowej w Charkowie kobietę, która podpaliła cudzą własność, uznano za winną popełnienia kilku przestępstw. Została skazana na 15-letnie pozbawienie wolności i zobowiązana do pokrycia szkód materialnych właścicielce samochodu.
Czytaj także
- Nowy podział okręgów wyborczych w USA pod dyktando Trumpa. Czy w 2026 roku zaszkodzi to republikanom?
- Stanowisko ekipy Trumpa ws. pokoju na Ukrainie ujawnione przez Rutte’a: kluczowe pytanie do Putina
- Prezydent Zełenski zatwierdził nowe stawki płac dla policjantów – ile wyniosą wypłaty
- Szef MSZ Rosji: nie będzie przerwy w walce ani zamrożenia frontu
- Po raz pierwszy Putin przyznaje się do ataków na Krym. Oto czego żąda od swojego resortu obrony
- Niemiecki ekspert: rozpad Rosji jest realnym scenariuszem

