Na Odeszczy podczas rosyjskiego ataku zginęło dwóch energetyków.
W wyniku ataku sił rosyjskich zginęło dwóch pracowników stacji 'Ukrenergo' - Dmytro Kaminnij i Maksym Szarhorodźki. O tym poinformowała służba prasowa firmy.
Dmytro Kaminnij pracował w firmie przez 16 lat, a przez ostatnie sześć lat był dyspozytorem w jednej z elektrowni, gdzie zginął 17 listopada. Maksym Szarhorodźki, który pracował w stacji od 2005 roku, również zginął w wyniku tego ataku. Był elektrykiem i monterem elektrycznym i po mobilizacji wrócił do swojej pracy jako monter elektryczny.
Ministerstwo energetyki podkreśliło, że Kaminnij i Szarhorodźki pracowali w stacji 'Ukrenergo' w obwodzie odeskim, gdzie nastąpił bezpośredni atak wroga.
Dotknięte regiony
Przypominam, że Włodzimierz Putin nie zdołał zanurzyć Ukrainy w ciemności. Infrastruktura energetyczna stosunkowo łatwo wytrzymała atak, ale obwód odeski, Lwów, obwód rówieński, obwód iwanofrankowski oraz Wołyń doświadczyły pewnych szkód.
Masywny start rakiet i dronów
17 listopada rosyjskie wojska okupacyjne przeprowadziły masowy start rakiet różnego typu. Według informacji Hermana Haluszczenki Rosja wystrzeliła około 120 rakiet i 90 dronów, ale w wyniku obrony powietrznej zniszczono ponad 140 celów. Obiekty systemu energetycznego w całym kraju zostały zajęte przez terrorystów, a po tym wprowadzono pilne wyłączenia energii elektrycznej.
Czytaj także
- Kosmodrom Plesieck szykuje starty rakiet. Co wiemy o programie „Rasswiet”?
- Jesienią 2023 roku Putin stanie przed dylematem: stracić twarz czy narazić kraj na klęskę
- Brak rozmów Trumpa z Rosją: jak to ukształtowało jego stanowisko wobec Ukrainy
- Czeski prezydent przewiduje ogłoszenie mobilizacji w Rosji po wrześniowych wyborach
- Nauczyciel historii uzasadnia wojnę Rosji: zakaz wykonywania zawodu do 2032 roku
- Nowa ofensywa Putina na wschodzie Ukrainy: czy Trump zdoła powstrzymać eskalację?

