Sojusz Północnoatlantycki rozważa wsparcie dla Ukrainy – Rutte proponuje składkę w wysokości 0,25% PKB na armię.
Kwestia pomocy dla Kijowa w NATO
Jak informuje UATV: W ramach Sojuszu toczą się intensywne rozmowy o dalszym wsparciu dla Ukrainy, zwłaszcza w kontekście wkładów finansowych państw członkowskich. Szefowa ukraińskiej misji przy NATO, Alena Hetmańczuk, podkreśliła, że pomoc dla Sił Zbrojnych Ukrainy będzie jednym z kluczowych punktów nadchodzącego szczytu w Ankarze.
27 maja 2023 roku Hetmańczuk zwróciła uwagę na trudności towarzyszące negocjacjom w tej sprawie. Mimo to, Sojusz znajduje się już w końcowej fazie przygotowań do spotkania w Ankarze, gdzie właśnie kwestia wsparcia ukraińskiej armii ma być priorytetem. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zaproponował, aby państwa członkowskie przeznaczały 0,25% swojego PKB na pomoc Ukrainie. Co istotne, siedem krajów już osiągnęło lub przekroczyło ten poziom finansowania.
Znaczenie zbliżającego się szczytu
Te rozmowy pokazują, że sprawa Ukrainy pozostaje w centrum uwagi NATO, a przyszły szczyt w Ankarze może okazać się przełomowy dla kształtowania dalszej polityki Sojuszu wobec tego kraju.
Wsparcie Ukrainy przez NATO ma krytyczne znaczenie w obliczu trwającej rosyjskiej agresji.
Alena Hetmańczuk
Oczekuje się, że decyzje podjęte podczas szczytu mogą znacząco wpłynąć na zdolności bojowe Ukrainy oraz jej strategiczną pozycję w regionie. Wysokość finansowania i zobowiązania państw członkowskich będą ważnym sygnałem nie tylko dla Kijowa, ale także dla innych krajów obserwujących rozwój sytuacji bezpieczeństwa w Europie.
Czytaj także
- Historyczne przezbrojenie NATO: Rutte wskazuje na zagrożenia ze strony Rosji, Chin i Korei Północnej
- Rosyjskie zagrożenia hybrydowe: Estonia i Finlandia wzmacniają obronę przed NATO-wskimi prowokacjami
- Rozmowa w Białym Domu: Czy NATO przetrwa próbę jedności?
- Sekretarz generalny NATO chwali uderzenia Kijowa w rosyjskie rafinerie
- 70 miliardów euro dla Ukrainy: co przyniesie szczyt NATO w Ankarze?
- Szef NATO wskazuje na słabość Putina: „Nie boi się deklaracji, tylko realizacji”

