86-letnia kobieta ewakuowana z Małokateryniwki pod ostrzałem: historia ratunku.

86-letnia kobieta ewakuowana z Małokateryniwki pod ostrzałem: historia ratunku
86-letnia kobieta ewakuowana z Małokateryniwki pod ostrzałem: historia ratunku

Jak informuje ТСН: Wieś Małokateryniwka w obwodzie zaporoskim stała się strefą śmiertelnego ryzyka: do wroga jest zaledwie 8 kilometrów, a drogi stały się celem rosyjskich dronów FPV. Pomimo znacznych zniszczeń i braku normalnych warunków do życia, w wiosce pozostaje około 20 osób, w tym 86-letnia Nina Danilivna.

„Żegnaj, moja rodzinna”: trudne rozstanie z domem

To była już trzecia próba policji, aby ewakuować Ninę Danilivnę, która dwa poprzednie razy odmówiła. Nawet nie zważając na to, że trudno się porusza po domu, nie może samodzielnie przygotować jedzenia ani rozpalić pieca.

„Nie pojadę, powiedziała! Mam tutaj pochowanych dwóch synów, mamo. I muszę tu być”, — przez łzy odpowiedziała kobieta funkcjonariuszom.

Policji potrzebny był czas i cierpliwość, aby przekonać ją, że jej życie jest najcenniejsze.

„Danilivna, przyjechaliśmy po ciebie, abyś żyła normalnie. Kiedy będzie bezpiecznie — wrócisz”, — uspokajali ją oficerowie.

W końcu kobieta zgodziła się wyjechać, biorąc tylko dokumenty i dwie torby z rzeczami.

Ewakuacja pod ostrzałem dronów

Funkcjonariusze wyruszyli wcześnie rano, aby uniknąć niebezpiecznego odcinka, zanim wrogie drony zaczną latać. Jednak podczas przygotowań, niebiańskie urządzenia już zaczęły badać teren.

W czasie podróży do Zaporoża, Nina dzieliła się swoimi lękami: najbardziej bała się zostać we wsi sama, ponieważ ludzi prawie już nie ma.

Cena zwłoki

Funkcjonariusze podkreślają, że każda taka ewakuacja niesie ogromne ryzyko nie tylko dla cywilów, ale również dla zespołów ratunkowych.

„Pozostawanie w wiosce Małokateryniwka — jest niebezpieczne. Proszę kontaktować się z funkcjonariuszami policji, DSWN lub organami samorządowymi. Nie czekaj na krytyczny moment”, — apeluje Dmytro Moldovan, funkcjonariusz policji gminy Kuszuhum.

Obecnie Nina Danilivna jest bezpieczna; umieszczono ją w inkluzywnym schronisku w Zaporożu, gdzie otrzymała opiekę medyczną i komfortowe warunki. Pomimo trudnych doświadczeń, kobieta ma nadzieję, że pewnego dnia będzie mogła wrócić do swojego rodzinnego domu.

Ta historia pokazuje, jak trudno jest ludziom, którzy pozostają w niebezpiecznych strefach, stawić czoła lękom i stratom, a także wysiłkom funkcjonariuszy, którzy starają się zapewnić bezpieczeństwo ludności w trudnych warunkach wojny. Ewakuacja w takich sytuacjach to zawsze ryzyko, które są gotowi podjąć nie tylko cywile, ale także zespoły ratunkowe.


Czytaj także

Reklama