Pod Moskwą zdetonowano generała armii okupantów Moskalika.
Eksplozja pod Moskwą: zginął generał-major rosyjskiej armii
W mieście Bałaszicha pod Moskwą doszło do eksplozji, w której zginął generał-major rosyjskiej armii Jarosław Moskalik, który pełnił funkcję zastępcy szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej.
Zgodnie z doniesieniami rosyjskich mediów, eksplozja miała miejsce o 10:40 w pobliżu zaparkowanego samochodu Volkswagen Golf, gdy Moskalik przechodził obok. Generał został odrzucony przez falę uderzeniową na kilka metrów.
W samochodzie była zainstalowana kamera monitorująca, która prawdopodobnie była używana do rejestrowania momentu, gdy Moskalik wychodzi z klatki schodowej. Sam materiał wybuchowy, według wstępnych danych, został zrobiony na podstawie WOGów - pocisków do granatnika podwieszalnego.
Amunicja była rozmieszczona w całym samochodzie, szczególnie w lewej części bagażnika. Promień rozrzutu odłamków wynosił około 300 metrów.
Ten incydent przypomina wybuch, który miał miejsce w grudniu 2024 roku, kiedy w podobny sposób wyeliminowano generała Kirillowa. Wtedy także w zaparkowanym nieopodal samochodzie była kamera monitorująca, a eksplozja miała miejsce w momencie, gdy oficer pojawił się przy samochodzie.
Szczegóły dotyczące przyczyny eksplozji i możliwych zleceniodawców tego aktu terrorystycznego są na razie nieznane. Śledztwo prowadzi dochodzenie w sprawie zdarzenia. Zmarłego generała uhonorowali wysocy urzędnicy Federacji Rosyjskiej oraz jego koledzy z armii.
Czytaj także
- Sekretarz generalny NATO chwali uderzenia Kijowa w rosyjskie rafinerie
- Były szef MON zwraca odznaczenie od Zełenskiego – symboliczny gest wobec ofiar
- Kijów nie przewiduje ataku ze strony Mińska. Szef MSZ Ukrainy tłumaczy, dlaczego Białoruś nie przystąpi do konfliktu zbrojnego
- Dlaczego wojna w Ukrainie utknęła w martwym punkcie? Od sukcesów do impasu
- Ciosy w rafinerie i zaostrzone sankcje: Ekspert wskazuje moment przełomowy dla Moskwy
- W Mariupolu 15% mieszkań uznano za „niczyje”. Rosyjskie władze okupacyjne dają czas do lipca na odzyskanie praw

