Od 2026 roku zniknie dodatek do emerytury dla honorowych krwiodawców – nowe przepisy już uchwalone.

Od 2026 roku zniknie dodatek do emerytury dla honorowych krwiodawców – nowe przepisy już uchwalone
Od 2026 roku zniknie dodatek do emerytury dla honorowych krwiodawców – nowe przepisy już uchwalone

Likwidacja części przywilejów dla krwiodawców w Ukrainie

Jak informuje TSN.ua: W Ukrainie zniesiono część świadczeń przysługujących osobom oddającym krew, w tym comiesięczny dodatek do emerytury. Zmiany wejdą w życie 25 stycznia 2026 roku. Podstawą prawną jest ustawa „O bezpieczeństwie i jakości krwi dawcy oraz składników krwi”.

Wśród wycofanych przywilejów znalazły się:

  • dodatkowy dzień wolny od pracy;
  • zasiłek chorobowy;
  • specjalny dodatek do stypendium dla studentów-dawców;
  • miesięczna dopłata do emerytury dla zasłużonych krwiodawców.

Aby kwalifikować się do tego dodatku, trzeba było oddać nieodpłatnie 40 jednostek krwi lub 60 jednostek osocza. Jego wysokość wynosiła 10% progu minimum socjalnego na jedną osobę, co w 2026 roku przekłada się na 321 hrywien.

Automatyczne przeliczenie emerytur dla dawców rozpocznie się 1 kwietnia 2026 roku. Oznacza to, że po tym terminie krwiodawcy stracą prawo do dodatkowych wypłat, które dotychczas stanowiły formę uznania ich społecznej postawy. Decyzja ta wywołała mieszane reakcje społeczne, ponieważ wsparcie dla honorowych dawców jest istotnym elementem funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej.

Tym samym od 25 stycznia 2026 roku w Ukrainie nastąpią poważne zmiany w systemie przywilejów dla krwiodawców, które mogą wpłynąć na decyzje potencjalnych dawców.

Skutki zniesienia przywilejów dla krwiodawstwa

Likwidacja tych świadczeń może znacząco osłabić motywację do oddawania krwi, co z kolei negatywnie odbije się na stanie służby zdrowia. Krwiodawstwo jest kluczowe dla zaopatrzenia placówek medycznych w krew i jej składniki – ograniczenie wsparcia dla dawców grozi niedoborami w szpitalach.

W obliczu trudnej sytuacji medycznej w Ukrainie, gdzie zapotrzebowanie na krew jest bardzo wysokie, ta decyzja budzi niepokój zarówno wśród ekspertów, jak i opinii publicznej.


Czytaj także

Reklama