Para z Wielkiej Brytanii uratowała psa przed rakiem: jak odległy domek stał się ucieczką.

Para z Wielkiej Brytanii uratowała psa przed rakiem: jak odległy domek stał się ucieczką
Para z Wielkiej Brytanii uratowała psa przed rakiem: jak odległy domek stał się ucieczką

Jak informuje ТСН: Para z Wielkiej Brytanii opowiedziała wzruszającą historię o tym, jak wynajęty domek w odległym Devon stał się ich spokojną przystanią i pomógł przetrwać trudny okres w życiu.

Podróżnicy i filmowcy Fraser Reid i Tracy French przez wiele lat żyją w drodze. Ich kamper przekształcili w dom, w którym wspólnie z psami — 13-letnim Misiem i 12-letnim Womblem — wyruszyli w podróże po kontynencie.

Trasa małżeństwa obejmowała przestrzenie od koła podbiegunowego po południe Hiszpanii.

„To, co zaczęło się jako miłość do wolności i przygód, szybko stało się stylem życia”, — zauważa publikacja.

Jednak na wiosnę ich życie niespodziewanie się zmieniło. Podczas podróży po Hiszpanii u Misia zdiagnozowano osteosarcoma — agresywną formę raka kości.

Małżeństwo opowiedziało, że ich dni, wypełnione podróżami i nowymi odkryciami, zamieniły się w codzienną troskę o chorego psa.

Według lekarzy, Miś potrzebował chemioterapii, dlatego medycy poradzili wrócić do Wielkiej Brytanii.

Wśród tej niepewności natknęli się na „Rybaków domek” — małą chatkę ukrytą w lesie między parkami narodowymi Exmoor i Dartmoor.

Nowe miejsce do wypoczynku

Po miesiącach podróży i emocjonalnego napięcia spowodowanego opieką nad chorym psem, w końcu znaleźli miejsce, w którym można odpocząć. Para spędziła tam 12 tygodni.

„Ten domek wydawał się nam całkowicie innym światem. Odległość, która początkowo przyciągała do tej chatki, dała nam to, czego potrzebowaliśmy”, — podzielił się Fraser.

Miś czuł się komfortowo, a po raz pierwszy od długiego czasu podróżnicy poczuli, że mogą odetchnąć.

W czasie swojego pobytu w chatce pies przeszedł cykl chemioterapii i przeszedł amputację nogi, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się komórek rakowych.

Pomimo obaw, Miś szybko wrócił do zdrowia.

„Gdyby nie brakująca noga, nigdy byście się nie dowiedzieli, że coś się wydarzyło”, — zauważył Fraser.

Drugie psy Womble cierpi na artrozę, ale zawsze był przy swoim bracie. Często można było zauważyć, jak kładzie głowę na Misiu, jakby oferując mu wsparcie.

Mimo problemów zdrowotnych obu psów, podróżnicy postanowili poświęcić cały swój czas na uwagę dla nich.

„Nie mogliśmy uwierzyć, że coś takiego w ogóle istnieje. Po kilku miesiącach dalekich podróży i chaosu związanego z opieką nad poważnie chorym psem, to miejsce stało się dla nas spokojną przystanią”, — zauważył Fraser.

Ta historia podkreśla ważność wsparcia i miłości w trudnych momentach. Dla Frasera i Tracy „Rybaków domek” stał się nie tylko schronieniem, ale miejscem regeneracji i spokoju dla ich ukochanych zwierząt. Takie przestrzenie mogą mieć ogromne znaczenie dla tych, którzy przeżywają trudne chwile, dając możliwość znalezienia równowagi i sił do kontynuowania walki.


Czytaj także

Reklama