Poundland wraca do cen £1: co teraz będzie tańsze.
Jak informuje The Sun: W sieci sklepów Poundland miała miejsce ważna zmiana cen, mająca na celu przyciągnięcie klientów w warunkach niestabilności gospodarczej.
Sklepy postanowiły wrócić do swoich korzeni, zwiększając liczbę towarów sprzedawanych za £1.
GettyW ramach tej aktualizacji sieć wprowadziła nową politykę cenową dla towarów za £1, £2 i £3 we wszystkich swoich sklepach.
Te nowe ceny wprowadzone są stopniowo i są już dostępne we wszystkich sklepach Poundland w Wielkiej Brytanii.
Obecnie 60% produktów w kategorii żywności oferowanych jest za £1, podczas gdy 20% towarów kosztuje £2, a kolejne 20% - £3.
Sieć zaznaczyła, że nowe ceny mają na celu wykazanie klientom, 'jak proste i zrozumiałe powinno być uzyskanie doskonałej wartości'.
Ceny mają zastosowanie do całej produkcji w kategoriach zdrowia i urody, artykułów gospodarstwa domowego oraz słodyczy.
Obecnie niższe ceny wprowadzono na przekąski, napoje, karmy dla zwierząt oraz artykuły do domu.
Jednak odzież nie jest objęta tą ofertą.
Również dowiedziano się, że podobna strategia zostanie wdrożona dla odzieży w przyszłym roku.
Planowane jest przywrócenie marki Pep&Co.
Dyrektor generalny Barry Williams zauważył: “Osiągnęliśmy ważny krok, przechodząc na jednolity system cenowy £1, £2 i £3, obniżając ceny i koncentrując się na ulubionych produktach naszych klientów.”
“Ale wciąż jest wiele do zrobienia, nasze kolekcje świąteczne i halloweenowe, stworzone przez nowy zespół wewnętrzny, będą wprowadzać wizję, co oferujemy w 2026 roku.”
Ta wiadomość pojawiła się po tym, jak ceny zostały przetestowane w 17 sklepach Poundland w Midlands.
Podczas tego pilotażu ceny zostały obniżone, a asortyment skoncentrowano na produktach, które cieszyły się największym zainteresowaniem klientów.
Perspektywy handlu detalicznego w 2025 roku
Brytyjskie stowarzyszenie handlu detalicznego przewiduje, że zwiększenie składek na krajowe ubezpieczenie spowoduje straty w wysokości £2.3 miliarda dla detalistów.
Badanie Brytyjskiej izby handlowej wykazało, że ponad połowa firm planuje podwyżki cen przed początkiem kwietnia.
Badanie przeprowadzone wśród ponad 4,800 przedsiębiorstw pokazało, że 55% spodziewa się wzrostu cen w najbliższych trzech miesiącach, co stanowi o 39% więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Trzy czwarte firm wskazało na koszty pracy jako główny ciężar finansowy.
Centrum badań handlu detalicznego (CRR) również ostrzegło, że w tym roku może zniknąć około 17,350 sklepów detalicznych.
To wydarzyło się po trudnym roku 2024, gdy zamknięto 13,000 sklepów, co stanowi wzrost o 28% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Profesor Joshua Bamfield, dyrektor CRR, zauważył: “Wyniki roku 2024 pokazują, że całkowita liczba zamknięć sklepów nie była tak krytyczna, jak w 2020 czy 2022 roku, ale nadal istnieją niepokojące tendencje, które mogą pogorszyć się w 2025 roku.”
Profesor Bamfield ostrzegł również przed możliwą utratą do 202,000 miejsc pracy w sektorze.
“Wzrost kosztów utrzymania sklepów i mieszkań prawdopodobnie doprowadzi do zwiększenia liczby utrat miejsc pracy w handlu detalicznym, przekraczając nawet wskaźniki epidemii z 2020 roku.”
Kiedy ogłoszono plany, Barry Williams powiedział: “Klienci otwarcie wyrażali swoje wsparcie podczas tych prób, podkreślając korzyści płynące z prostego, skoncentrowanego Poundland, który spełnia obietnicę doskonałej wartości.”
“Usłyszeliśmy ich, a oczywisty sukces naszego pilota - to powód, dla którego jestem pewien, że Poundland, skupiony na prostych wartościach, które nasi klienci oczekują, będzie miał świetlaną przyszłość.”
Ta wiadomość pojawiła się pięć lat po tym, jak Poundland zniosła ograniczenia cenowe na poziomie £1.
W 2019 roku Poundland zaczęła sprzedawać towary za £10, po tym jak w poprzednich latach wprowadzono towary w przedziale od £2 do £5.
Co jeszcze dzieje się w Poundland?
Sieć niedawno uniknęła bankructwa, zawierając plan restrukturyzacji, który obejmuje zamknięcie sklepów i redukcję miejsc pracy.
Poundland został zakupiony przez Gordon Brothers w lipcu w ramach umowy, która obejmowała dużą restrukturyzację i inwestycję w wysokości £80 milionów.
Początkowo sieć planowała zamknąć do 68 sklepów, ale po przeglądzie decyzji zostaną otwarte 11 z tych sklepów.
W międzyczasie ustalono obniżenie czynszu dla do 180 sklepów.
Poundland wcześniej dysponowała 800 sklepami w całym kraju, ale teraz ma nadzieję zmniejszyć tę liczbę do między 650 a 700.
Jednocześnie firma już nie oferuje produktów mrożonych w sklepach.
Poundland również zamknie swoje centrum dystrybucji produktów mrożonych w Darton w tym roku.
Centrum dystrybucji krajowej w Bilston zamknie się na początku 2026 roku.
Co więcej, Poundland zakończyła oferowanie zakupów online.
W zeszłym tygodniu firma również zlikwidowała swój program lojalnościowy Poundland Perks.
Jednak klienci, którzy zapisali się do programu nagród, mają czas do 15 stycznia 2026 roku, aby wykorzystać swoje bony.
Czy masz trudności finansowe, które wymagają rozwiązania? Napisz do nas na adres email [email protected]
Możesz również dołączyć do naszej grupy na Facebooku Sun Money Chats and Tips, aby podzielić się swoimi poradami i historiami.
W ten sposób Poundland nadal dostosowuje się do zmieniających się warunków rynkowych, starając się spełnić potrzeby klientów poprzez niskie ceny i prostotę. Pomimo trudności gospodarczych firma dopiero zaczyna wdrażać nowe strategie, które mogą zapewnić jej stabilność w przyszłości.
W tym kontekście warto śledzić rozwój wydarzeń w handlu detalicznym w Wielkiej Brytanii, ponieważ wiele firm boryka się z podobnymi wyzwaniami, które mogą wpłynąć na ich działalność i strategie w najbliższej przyszłości.
Czytaj także
- Nowa odsłona oferty „Żar Lekki Roaming” od lifecell: więcej gigabajtów od 10 czerwca
- Ukraina uniknie w tym roku załamania finansowego – jak radzi sobie gospodarka
- Brak paliwa w Rosji po uderzeniach Ukrainy: ograniczenia w 15 regionach, w tym w Moskwie i Petersburgu
- Benzyny brakuje w Rosji. Kreml twierdzi, że gospodarka się nie załamuje
- Paliwo w obwodzie charkowskim tanieje: oto nowe ceny benzyny i diesla
- Amerykańskie auta z drugiej ręki podbijają Ukrainę: czym różnią się od europejskich?

