Prawie 300 rosyjskich dronów zniszczonych w maju przez ukraińskich pograniczników z jednostki „Feniks”.
Likwidacja wrogich bezzałogowców
Jak informuje Novyny.live: W maju 2023 roku główny wydział bezzałogowych systemów latających Państwowej Służby Granicznej Ukrainy, znany jako „Feniks”, wyeliminował blisko 300 dronów przeciwnika. Straty zadane armii rosyjskiej oszacowano na około 11 milionów dolarów amerykańskich. Operacja ta stanowiła kluczowy moment w walce z wrogimi statkami bezzałogowymi.
W ciągu miesiąca pogranicznicy „Feniksa” zniszczyli różne typy dronów, między innymi:
- zwiadowcze ‘Orłany’
- ‘Zala’
- ‘Kniaź Wieszczij Oleg’
- uderzeniowe ‘Szachedy’
- ‘Mołnija’
Wartość jednego z rozpoznawczych BSP ‘Merlin-WR’ sięga około 300 tysięcy dolarów. Unieszkodliwienie takiej liczby maszyn to poważne osiągnięcie ukraińskich strażników granicznych w kontekście ochrony bezpieczeństwa narodowego.
Rola bezzałogowych systemów powietrznych
Wykorzystanie dronów we współczesnych konfliktach zbrojnych uwydatnia znaczenie nowoczesnych technologii w działaniach bojowych. Zniszczenie niemal 300 bezzałogowców wroga dowodzi skuteczności operacji Państwowej Służby Granicznej Ukrainy oraz jej zdolności do neutralizowania zagrożeń.
Ten sukces podkreśla nie tylko militarną siłę Ukrainy, ale również wagę innowacyjnych rozwiązań w dzisiejszej wojnie.
Systemy bezzałogowe stają się kluczowym elementem strategii obu stron konfliktu, a ich efektywne niszczenie może znacząco wpłynąć na układ sił. Podobne akcje mogą w przyszłości kształtować taktykę wojskową i oddziaływać na przebieg całego konfliktu.
Czytaj także
- Za 640 000 dolarów Ferrari wjeżdża w elektryki, a Bezos odpowiada pick-upem za 30 000
- Jak zamienić pendrive w domowy serwer dzięki portowi USB w routerze? 5 praktycznych zastosowań
- Niezawodne auta z Niemiec, Szwecji i Japonii – modele, które rzadko zawodzą
- Szybki internet od Starlink w każdym samolocie Wizz Air – start w 2027 roku
- Ukraińscy spadochroniarze testują zdalne sterowanie pojazdami – logistyka w nowej odsłonie
- Hybrydy przejmują rynek: pięć modeli do 1,8 mln zł, które wypierają elektryki

