Morphom o ucieczce z Ukrainy po 24 lutego: emigracja i pomoc humanitarna.

Morphom o ucieczce z Ukrainy po 24 lutego: emigracja i pomoc humanitarna
Morphom o ucieczce z Ukrainy po 24 lutego: emigracja i pomoc humanitarna

Nowe życie poza granicami kraju

Jak informuje TSN.ua: Roman Czerenow, znany pod pseudonimem Morphom, był przed wojną jednym z najbardziej rozchwytywanych producentów muzycznych w Ukrainie, pracując z takimi gwiazdami jak Dżamala, Ola Polakowa, Natalia Mohylewska czy Jerry Heil. W rozmowie opowiedział o swojej ucieczce z kraju po rosyjskiej inwazji 24 lutego 2022 roku, życiu na emigracji w Polsce i Portugalii oraz o swojej działalności charytatywnej.

Inwazja Rosji na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego 2022 roku. Tej samej nocy Morphom wrócił do Kijowa. Jego rodzina podjęła jednak natychmiastową decyzję o wyjeździe.

„Nie zdążyliśmy nawet się położyć, gdy wszystko się zaczęło. Bez namysłu chwyciliśmy dzieci, nie rozpakowane walizy, które stały w progu, wskoczyliśmy do samochodu i pojechaliśmy do granicy”
– relacjonuje. Początkowo znaleźli schronienie w Polsce, by ostatecznie przenieść się do Portugalii. Jego historia jest częścią szerszego doświadczenia milionów Ukraińców zmuszonych do opuszczenia domów.

Działania na rzecz ojczyzny z daleka

Obecnie Morphom aktywnie angażuje się w pomoc humanitarną dla Ukrainy, organizując koncerty charytatywne. Pierwszy z nich zorganizował zaledwie dwa tygodnie po przyjeździe do Portugalii.

„Chcemy być użyteczni dla Ukrainy. A ja mogę być użyteczny właśnie organizując koncerty”
– podkreśla Roman Czerenow. Jego inicjatywy mają na celu wsparcie osób poszkodowanych przez wojnę oraz zbiórkę funduszy na pomoc dla kraju.

Działalność artysty w Polsce i Portugalii pokazuje, jak ukraińscy twórcy odnajdują się w nowych realiach, nie zrywając więzi z ojczyzną. Organizowane przez niego wydarzenia to istotny wkład w niesienie pomocy ofiarom konfliktu, a także wyraz solidarności i jedności ukraińskiej społeczności na emigracji. Jego osobiste przeżycia odzwierciedlają zbiorowy los wielu jego rodaków w tym trudnym czasie.


Czytaj także

Reklama