Nurek spotkał rzadką rybę dnia zagłady: co wiadomo o legendarnym stworzeniu.

Nurek spotkał rzadką rybę dnia zagłady: co wiadomo o legendarnym stworzeniu
Nurek spotkał rzadką rybę dnia zagłady: co wiadomo o legendarnym stworzeniu

Jak informuje ТСН: Nurek Ted Judah był świadkiem niesamowitego zjawiska w zatoce Monterey, kiedy spotkał młodą osobnik króla łososi. Ta rzadka, srebrzysta ryba zazwyczaj żyje na dużych głębokościach, a jej pojawienie się na powierzchni otoczone jest mistycznymi legendami o prawdopodobnych kataklizmach naturalnych.

Spotkanie z „rybą dnia zagłady”

Podczas nurkowania wzdłuż wybrzeża zatoki Monterey Judah zazwyczaj pływa powierzchnią do miejsca zanurzenia, a potem schodzi pod wodę. Jednak rano sytuacja była niezwykła: woda przy plaży McAbee okazała się niezwykle przejrzysta.

„Postanowiłem po prostu zanurzyć twarz w wodzie i rozejrzeć się”, powiedział nurek.

Po kilku sekundach zauważył obiekt przypominający ostrze, przymocowany do „falistej rzeczy”. Judah szybko wynurzył się i powiadomił żonę: „Tu na dole jest coś niesamowitego”.

Biolog morski z akwarium w zatoce Monterey potwierdził, że to młody król łososi, który zazwyczaj żyje na głębokości około 2000 stóp (około 600 m). Zobaczenie tego imponującego stworzenia na żywo to wielka rzadkość. Takie spotkania budzą nie tylko zachwyt, ale także niepokój: zgodnie z japońską legendą pojawienie się ryb wstęgowych zapowiada trzęsienia ziemi i tsunami.

Dla Judaha ta chwila stała się prawdziwym szczęściem i symbolem jego życia, nierozerwalnie związanym z oceanem.

Co nurek robił z tą rybą?

Początkowo Judah po prostu obserwował z gracją ruchy ryby, która według jego oceny miała długość 8 – 9 cali (około 22 cm). Miała wydłużone srebrzyste ciało z jaskrawymi kolcami na głowie i cienkimi płetwami, przypominającymi macki meduzy.

Ryba utrzymywała się w pozycji pionowej i pewnie poruszała się w górę i w dół oraz w poziomie. Gdy Judah zszedł na jej poziom, ona uniosła się do powierzchni i zawisła w idealnym świetle. Z powodu swojego wąskiego kształtu trudno było ją zobaczyć z przodu. A gdy Judah próbował podpłynąć z boku, zmieniała pozycję, aby pokazać swój najbardziej wyrafinowany profil.

„Wydawało się, jakby wiedziała, jak stać się niewidzialną”, wspominał Judah.

Z czasem zaczął nagrywać rybę na GoPro, czasami próbując uchwycić ją z bocznego kąta. Żona, zdająca sobie sprawę z wagi chwili, trzymała się z daleka, fotografując Judaha z rybą. Po około trzech minutach zdecydował się zakończyć nagrywanie i dać stworzeniu spokój.

„Pomyślałem: „Nie chcę prosić cię o więcej. Jesteś niesamowitym stworzeniem”. I puściłem ją”, relacjonował nurek.

Później para wróciła do zanurzenia według planu.

Reakcja innych nurków na rybę

Wracając do Petalumy, Judah przejrzał materiały i podzielił się kilkoma zdjęciami w grupie na Facebooku dla nurków, pytając, czy ktoś wie, co uchwycił. Reakcja była natychmiastowa i emocjonalna.

„Szalone! Miałeś niesamowite szczęście!” - napisał jeden z użytkowników.

„Kup los na loterię!” - żartował inny.

Niektórzy zasugerowali, aby podzielić się zdjęciami z Akwarium Zatoki Monterey i Kalifornijską Akademią Nauk. Jednak przedstawiciel akwarium już wiedział o tym wydarzeniu.

„Jestem starszym kolekcjonerem (biologiem morskim) w Akwarium Zatoki Monterey od 25 lat. Już poinformowałem o tym wiodących ichtiologów Kalifornii. To młody król łososi, Trachipterus altivelis. To już drugi przypadek udokumentowany w tym roku! Bardzo fajnie!”

Inni użytkownicy przypominali, że pojawienie się ryb wstęgowych na płytkich wodach w Japonii uważane jest za zapowiedź trzęsień ziemi i tsunami, a niektórzy nawet nazwali ją „rybą dnia zagłady”. Jednocześnie okazało się, że ta legenda dotyczy bliskiego krewnego króla łososi - węgorza (oarfish).

Legendy o „rybie dnia zagłady”

Już w XVII wieku japońscy rybacy nazywali te stworzenia „ryūgū no tsukai”, co mniej więcej oznacza „posłaniec z pałacu boga morza”. Zobaczenie głębinowego węgorza w płytkiej wodzie uważano za zły znak - zapowiedź trzęsień ziemi. Ta reputacja jeszcze bardziej wzmocniła się w 2011 roku, kiedy około 20 takich ryb wyrzucono na brzeg wkrótce przed najsilniejszym trzęsieniem ziemi w historii Japonii oraz następującym tsunami.

W społeczności toczyły się aktywne dyskusje na temat tego, czy Judah zobaczył węgorza, czy to był król łososi, ale opinia przedstawiciela akwarium uznawana jest za najautorytatywniejszą.

Dla Judaha istotność tego wydarzenia była oczywista. Nazwał je „wydarzeniem życia”.

„Dla mnie to była zaszczyt to zobaczyć”, podsumował nurek.

Przypomnijmy, wcześniej na plaży półwyspu Baja Kalifornia surferzy odkryli masywną „rybę dnia zagłady”, co wywołało obawy o możliwość tsunami lub trzęsienia ziemi. Srebrzyste stworzenie, które miało długość deski surfingowej, zostało uratowane przez młodych ludzi, którzy przenieśli je z powrotem do oceanu.


Czytaj także

Reklama