Grigorczuk ponownie na pokładzie Czornomorca. Cel: awans do ekstraklasy.
Nowy-stary trener w odeskim klubie
Jak informuje Novyny.live: Roman Grigorczuk po raz kolejny objął stanowisko szkoleniowca w odeskim Czornomorcu. Jego głównym zadaniem jest wywalczenie przez zespół awansu do ukraińskiej Premier Ligi. Decyzja o jego powrocie zapadła przed planowanym na 21 marca 2026 roku wznowieniem rozgrywek, którego inauguracją będzie domowy mecz z JKS-em. Czornomorec aktualnie zajmuje trzecią pozycję w Pierwszej Lidze, zgromadziwszy 38 punktów.
To już trzecia kadencja Grigorczuka w tym klubie. Poprzednio prowadził on drużynę z Odessy w latach 2010–2014 oraz 2021–2024. Powrót doświadczonego szkoleniowca ma zapewnić zespołowi stabilizację i pomóc w realizacji ambitnego celu.
'Jestem świadomy obecnych realiów, ale od zarządu usłyszałem jasną wolę walki o wyższy szczebel.' — Roman Grigorczuk
Perspektywy przed odeską drużyną
Planowany restart ligi 21 marca 2026 roku otwiera przed Czornomorcem nowy rozdział w dążeniu do elity krajowego futbolu. Klub liczy, że pod wodzą Grigorczuka uda się odzyskać dawną pozycję i formę. Awans do najwyższej klasy rozgrywkowej to dla klubów z niższych lig szansa na znacznie wyższe budżety i prestiż.
Obecność Grigorczuka może okazać się kluczowym elementem w walce o premierową ligę. Klub ma sprecyzowaną wizję, a doświadczenie trenera, który już wcześniej odnosił z nim sukcesy, budzi nadzieję kibiców na pomyślny finał sezonu.
- Kluczowe będzie konsekwentne dążenie do wyznaczonego celu.
- Powrót znanego szkoleniowca stanowi istotny atut drużyny.
Czytaj także
- Trump popiera decyzję FIFA w sprawie Baloguna i wskazuje następcę sekretarza generalnego ONZ
- Ukraina ze złotem w drużynie na mistrzostwach świata w strzelectwie w Tallinie
- 21 as serwisowych: ukraiński siatkarz Dmytro Janchuk królem zagrywki Ligi Narodów 2026
- Nie żyje Kevin Keegan – dwukrotny zdobywca Złotej Piłki przegrał walkę z nowotworem
- Problemy ukraińskiej armii oczami dowódcy 107. brygady: brak piechoty i nadmiar biurokracji
- Hiszpania triumfuje w finale mundialu 2026 w New Jersey – decydujący strzał Ferrana Torresa

