RF stworzyła katalog porwanych ukraińskich dzieci: jak działa handel.

RF stworzyła katalog porwanych ukraińskich dzieci: jak działa handel
RF stworzyła katalog porwanych ukraińskich dzieci: jak działa handel
W Rosji stworzono katalog online, w którym zamieszczono ankiety porwanych z Ukrainy dzieci. Na stronie obywatele agresora mogą 'wybrać' dziecko po zdjęciu i wziąć je 'pod opiekę'. O tym poinformował na Facebooku były rzecznik praw dziecka Mykoła Kułeba w czwartek, 7 sierpnia. W RF wystawiono ukraińskie dzieci na 'sprzedaż' Kułeba poinformował, że od 2014 roku rosyjscy okupanci systematycznie wywozili z tymczasowo okupowanych terytoriów — Ługańska, Doniecka i Krymu — ukraińskie dzieci. “Na pośpiesznie stworzonym portalu można dosłownie 'wybrać' sobie dziecko po zdjęciu z odkrytymi twarzami. Opisują dzieci jak towar: 'posłuszne', 'spokojne' itd. Wyobraźcie sobie tylko — można filtrować dzieci nie tylko według płci, ale także według koloru oczu i włosów! Sposób, w jaki opisują nasze ukraińskie dzieci, nie różni się od katalogu niewolników. To prawdziwy handel dziećmi w XXI wieku, który świat musi natychmiast zatrzymać” Były rzecznik podkreślił, że większość z tych dzieci urodziła się jeszcze przed okupacją i ma ukraińskie obywatelstwo. Rodzice niektórych z nich zostali zamordowani przez rosyjskie władze lub zostali zmuszeni do uzyskania rosyjskich paszportów. “Kiedy Rosjanie na negocjacjach domagają się list porwanych ukraińskich dzieci, wystarczy, że przekażą bazę z ich własnego 'ministerstwa edukacji' w Ługańsku. Wszystkie dowody ich zbrodni są bezpośrednio na ich oficjalnych zasobach” Przypomnijmy, że z tymczasowo okupowanych terytoriów udało się jeszcze odzyskać czterech dzieci. A także wiadomo, że w Rosji pobito nastolatka z powodu jego stylu. Poinformowano, że w Rosji stworzono katalog online, w którym publikowane są ankiety porwanych ukraińskich dzieci do 'sprzedaży', co świadczy o handlu dziećmi i naruszeniach praw człowieka. Ukraińskie dzieci są wywożone z tymczasowo okupowanych terytoriów do Rosji, gdzie można je wybierać po zdjęciu i opisie na stronie internetowej, a skutki tej sytuacji należy natychmiast zablokować.

Czytaj także

Reklama