Przymusowy pobór na okupowanych ziemiach. Tak Kreml uzupełnia straty w ludziach.

Przymusowy pobór na okupowanych ziemiach. Tak Kreml uzupełnia straty w ludziach
Przymusowy pobór na okupowanych ziemiach. Tak Kreml uzupełnia straty w ludziach

Przymusowy pobór na okupowanych ziemiach. Tak Kreml uzupełnia straty w ludziach

Jak informuje UATV: Jak wskazuje Jurij Fedorenko, dowódca 429. Samodzielnej Brygady Systemów Bezzałogowych 'Achilles', Rosja stosuje różne metody, by zapełnić luki w szeregach swojej armii. Do najpoważniejszych należy przymusowa mobilizacja Ukraińców z terenów okupowanych oraz werbowanie zagranicznych najemników. Praktyki te są bezpośrednią konsekwencją ogromnych strat osobowych agresora, które od początku pełnoskalowej inwazji przekroczyły 1,2 miliona żołnierzy.

Rosyjski system szkolenia i jego ograniczenia

Mimo tak druzgocących liczb, Rosja wciąż dysponuje możliwościami szkoleniowymi. Miesięcznie jest w stanie przygotować od 30 do 37 tysięcy nowych żołnierzy, co świadczy o intensywnym tempie uzupełniania kadr. Jednak, jak zauważa Fedorenko,

„Rosja na razie ma zasoby do uzupełniania strat, ale istnieją granice możliwości szkoleniowych”
. Te ograniczenia mogą negatywnie wpływać na poziom wyszkolenia rekrutów i ich wartość bojową.

Dowódca podkreśla również dramatyczny los zmobilizowanych siłą obywateli Ukrainy.

„Wszystkich przymusowo stawia się pod broń, a Ukraińców wykorzystuje się w wojnie przeciwko własnemu państwu jako materiał eksploatacyjny na najtrudniejszych odcinkach frontu”
– mówi Fedorenko. Sytuacja na froncie pozostaje ekstremalnie ciężka, o czym świadczy choćby styczeń, w którym zlikwidowano ponad 30 tysięcy rosyjskich wojskowych. Ta liczba dobitnie pokazuje, jak wysoką cenę płaci Rosja za kontynuowanie agresji.

Przymusowa mobilizacja stanowi poważne naruszenie praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego, spotykając się z potępieniem na arenie światowej. Jednocześnie skala rosyjskiego programu szkoleniowego jasno wskazuje, że Kreml nie zamierza rezygnować z dalszej militaryzacji konfliktu. To połączenie brutalnych praktyk poborowych z masową produkcją nowych żołnierzy rodzi obawy o dalszą eskalację i przedłużanie się cierpień ludności cywilnej. Społeczność międzynarodowa bacznie obserwuje te niepokojące tendencje.


Czytaj także

Reklama