Kasetowy atak Rosjan na targowisko w Drużkiewce. Siedem ofiar śmiertelnych.
Ostrzał rosyjski w Drużkiewce
Jak informuje Novyny.live: 4 lutego, około godziny 14:00, siły rosyjskie przeprowadziły atak na miasto Drużkiewka, używając amunicji kasetowej. Celami stały się obiekty cywilne, w tym miejscowy rynek. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniosło co najmniej siedem osób, a osiem zostało rannych. Jest to kolejny akt przemocy w trwającej od 2014 roku wojnie rosyjsko-ukraińskiej.
Oprócz strat w ludziach, atak spowodował poważne zniszczenia infrastruktury. Uszkodzone zostały:
- teren przemysłowy,
- trzy budynki wielorodzinne,
- trzy domy prywatne.
Do ataku, który określany jest jako celowy zbrodnia wojenna, Rosjanie wykorzystali dwie bomby lotnicze. Ich użycie doprowadziło do rozległych zniszczeń i ofiar wśród ludności cywilnej.
Stanowisko lokalnych władz
To kolejny dowód na to, że wszystkie rosyjskie zapewnienia o 'zawieszeniu broni' są bezwartościowe.
Wadym Fłaszkin, przedstawiciel lokalnej administracji
Incydent ten potwierdza ekstremalnie napiętą sytuację w regionie i podkreśla pilną potrzebę ochrony osób cywilnych. Ataki na obiekty niewojskowe, takie jak targowiska i budynki mieszkalne, stanowią rażące naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego.
Zdarzenie w Drużkiewce jest częścią szerszego wzorca działań, które spotykają się z potępieniem na arenie międzynarodowej. Tego typu atki bezpośrednio wpływają na pogarszającą się sytuację humanitarną i bezpieczeństwo mieszkańców Ukrainy, wymagając stałej uwagi i reakcji społeczności światowej.
Czytaj także
- Nowe zagrożenie dla obwodu czernihowskiego: generał Syrski ostrzega przed możliwą ofensywą
- Dania przekazuje Ukrainie 600 milionów euro – szczegóły 30. pakietu wsparcia
- Cel Rosjan na wschodzie: aglomeracja słowiańsko-kramatorska – dzienne straty sięgają 300 żołnierzy
- Pekin apeluje o powściągliwość w obliczu rekordowej liczby ofiar cywilnych w Ukrainie
- Czarny scenariusz na Krymie: cztery stacje energetyczne padły po ataku dronów
- Czy Rosjanie zdołają przełamać obronę? Ukraiński Kupiańsk wciąż niezdobyty

