Rosjanie zaatakowali Odessę: ratownicy pokazali zdjęcia zniszczeń.
Wieczorem 3 marca armia rosyjska ostrzelała Odessę, co doprowadziło do uszkodzeń budynków mieszkalnych. Cztery osoby zostały ranne, o czym informuje Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w Odesie, która również opublikowała wideo zniszczeń.
Infrastruktura i budynki mieszkalne ucierpiały. Wybuchły pożary, które szybko zostały ugaszone. Gaszenie pożarów utrudniały sygnały alarmowe - poinformowano w Państwowej Służbie.
Cztery osoby zostały ranne, otrzymują pomoc medyczną. Są również uszkodzenia infrastruktury energetycznej i przerwy w dostawie prądu w niektórych częściach miasta.
W wyniku ostrzału uszkodzone zostały dwa prywatne domy oraz centrum biznesowe. Zgłoszono także uszkodzenia samochodów i budynków wskutek eksplozji i zawaleń.
Trzy osoby, które mieszkały w prywatnych domach, odniosły obrażenia i złamania kończyn. Ich stan określono jako średnio ciężki i zostały przewiezione do szpitali. Jeszcze jedna osoba, która znajdowała się w centrum biznesowym podczas ostrzału, doznała wstrząsu mózgu- zaznaczono w komunikacie Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej.
3 marca siły wroga przeprowadziły 83 ataki za pomocą dronów typu Shahed oraz dronów imitujących. Ataki były skierowane na obwody Charkowa, Sumy, Kijów, Czerkasy, Dniepropetrowsk i Zaporoże.
Przypominają również, że 2 marca rosyjscy najeźdźcy zaatakowali Charków za pomocą dronów kamikaze, które trafiły w pięciopiętrowy budynek. Zdjęcia skutków opublikowała Państwowa Służba.
Czytaj także
- Martwy złocisty szakal na drodze w Strefie Wykluczenia – nowe odkrycie w Czarnobylu
- Atak dronem na samochód w Charkowie: pasażer nie żyje, kierująca ranna
- Ponad pół miliarda strat i dwa lata odbudowy – skutki uderzenia na Ławrę Peczerską
- Atak na Zaporoże: 10 rannych w wyniku uderzenia w centrum logistyczne
- Nowe przepisy drogowe stawiają przed kierowcami trudne wyzwanie na skrzyżowaniu: kto ma pierwszeństwo?
- Rosyjskie uderzenia na Dniepropietrowszczyźnie: dwie ofiary śmiertelne, ośmiu rannych

